<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>vmario techblog &#187; Wydarzenia</title>
	<atom:link href="http://blog.vmario.org/category/wydarzenia/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.vmario.org</link>
	<description>zapiski przyszłego inżyniera</description>
	<lastBuildDate>Thu, 11 Mar 2010 22:14:56 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.1</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Lednica 2007 &#8211; &#8222;Poślij nas!&#8221;</title>
		<link>http://blog.vmario.org/2007/06/21/lednica-2007-poslij-nas/</link>
		<comments>http://blog.vmario.org/2007/06/21/lednica-2007-poslij-nas/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 21 Jun 2007 17:27:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>vmario</dc:creator>
				<category><![CDATA[Osobiste]]></category>
		<category><![CDATA[Polibuda]]></category>
		<category><![CDATA[Raczej zabawne]]></category>
		<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://vmario.ovh.org/blog/index.php/2007/06/21/lednica-2007-poslij-nas/</guid>
		<description><![CDATA[Mija już kilka tygodni od spotkania na lednickich polach. Spotkania&#8230; hmmm&#8230; Pośród tylu tysięcy ludzi jednak momentami bardzo intymnego spotkania sam na sam z Bogiem. To coś naprawdę wyjątkowego przez świadomość, że raz w roku o. Jan Góra gromadzi nas na najbardziej niezwykłej uczcie. Nie brak tu śpiewu, tańca, nie brak modlitwy, skupienia i Chrystusa, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Mija już kilka tygodni od spotkania na lednickich polach. Spotkania&hellip; hmmm&hellip; Pośród tylu tysięcy ludzi jednak momentami bardzo intymnego spotkania sam na sam z Bogiem. To coś naprawdę wyjątkowego przez świadomość, że raz w roku <a href="http://www.jangora.pl/" title="Oficjalna strona Jana W. Góry">o. Jan Góra</a> gromadzi nas na najbardziej niezwykłej uczcie. Nie brak tu śpiewu, tańca, nie brak modlitwy, skupienia i Chrystusa, który znajduje tak wiele serc, czekających z niecierpliwością, aż ktoś w końcu rozwikła te wszystkie zagadki, ukoi smutek, ugasi gniew i powie: &bdquo;Kocham cię takiego, jakim jesteś. Chcę jednak, byś poszedł za mną, stał się podobny do mnie <strong>w Miłości</strong>. Nie chcę ci nic zabrać, a tylko dać &ndash; Siebie&rdquo;.</p>
<p>Jasne, to nie jest magia. Nie przyjeżdżasz z Lednicy całkiem nowy. To nie jest spotkanie, które ma na celu rozwiązanie wszystkich twoich problemów. Niemniej jest to bardzo ważny krok na drodze do lepszego siebie. Wiesz, kiedy widzisz dookoła tylu ludzi tak do ciebie podobnych, a później czujesz, że On i tak cię odnalazł, zatrzymał się i położył rękę na twoim ramieniu, to zaczynasz inaczej myśleć. Wreszcie widzisz, że masz jakąś konkretną rolę do odegrania w tym świecie, że <strong>Jezus cię potrzebuje właśnie teraz</strong>.</p>
<p>To później procentuje. Wracasz znów w tę nibyszarą codzienność, ale w końcu coś ci przypomina. Byłeś tam. Coś sobie obiecałeś. Chciałeś wybaczać, znów unosisz się w gniewie. Chciałeś wyciągnąć rękę, znów zamknąłeś się w sobie. Ale przecież <strong>można inaczej</strong>. Tylko trzeba tej siły, która podtrzymywała cię tamtej nocy&hellip; Ona tam została? Nie &ndash; Jezus nie został sam na pustym polu. On wrócił razem z tobą.</p>
<h4>Bonus</h4>
<p>Oczywiście, <abbr title="Elektronika, Telekomunikacja i Informatyka">ETI</abbr> na Lednicy oznacza jakieś zamieszanie, a było nas kilkoro tego roku. O co chodzi?</p>
<blockquote>
<p>Głównym symbolem, rekwizytem, który rozdajemy, jest chusta Jana Pawła II. Osobiście kojarzę ją ze słowami: &bdquo;Musicie być mocniejsi niż warunki, w których przyszło wam żyć&rdquo;. Papież pokonywał tą chustą słabość i szedł do przodu. Dlatego chcę powiedzieć młodzieży: Wytrzyjcie czoło. Zacznijcie myśleć na nowo. Wytrzyjcie oczy. Zobaczcie świat na nowo. Wytrzyjcie nos i weźcie głęboki oddech. Wytrzyjcie usta i znajdźcie słowa miłości. Wytrzyjcie uszy, a usłyszycie słowo Boże. Wytrzyjcie twarz &ndash; jesteście nowymi ludźmi.</p>
</blockquote>
<p><cite>o. Jan W. Góra</cite></p>
<p><a href="http://www.flickr.com/photos/90251649@N00/581933520/" title="Nasz kapelan w akcji"><img src="http://farm2.static.flickr.com/1001/581933520_90a69edd88_t.jpg" class="vmprawa" alt="Zdjęcie Kuby w akcji" width="100" height="75" /></a></p>
<p>No więc wykonaliśmy z Sylwią te symboliczne gesty, po czym mieliśmy udać się do najbliższego kapłana, by nas z tą chustą posłał między ludzi. Tego roku nasz ksiądz nie mógł z nami przyjechać, ale Sylwia zadbała, by wziąć dla niego laskę pasterską, jaką otrzymali kapłani na tegorocznej Lednicy. Laską zaopiekował się Kuba. Krótko przystrzyżony Kuba w czarnych spodniach i szarym sweterku. Kuba, krótko mówiąc, rodem z seminarium. No więc poprosiliśmy, by nas posłał. Chwilę później chyba nas posyłał gdzie indziej, bo tuż za nami ustawiła się kolejka do nowego kapelana <abbr title="Elektronika, Telekomunikacja i Informatyka">ETI</abbr>!</p>
<p>Biedny Kubuś posyłał i posyłał, aż w końcu miał dość i stwierdził, że przecież to nie jego powinność! Za późno jednak, bo oto zbuntowanym kapelanem zajęła się siostra zakonna. Chyba jednak bez większych rezultatów, bo Kuba obecnie zdaje się być bardziej zainteresowany twierdzeniem Kotielnikowa-Shannona niż prawem kanonicznym. Ale jeszcze całe życie przed nim&hellip;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.vmario.org/2007/06/21/lednica-2007-poslij-nas/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Parę słów o Unix Days 2007</title>
		<link>http://blog.vmario.org/2007/06/10/pare-slow-o-unix-days-2007/</link>
		<comments>http://blog.vmario.org/2007/06/10/pare-slow-o-unix-days-2007/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 09 Jun 2007 22:14:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>vmario</dc:creator>
				<category><![CDATA[GNU/Linux]]></category>
		<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://vmario.ovh.org/blog/index.php/2007/06/10/pare-slow-o-unix-days-2007/</guid>
		<description><![CDATA[W dniach 30 maja&#8211;1 czerwca odbyła się na ETI trzecia edycja konferencji Unix Days. Z powodu zajęć i kolwium mogłem wysłuchać tylko kilku wykładów, ale cieszę się i z tego. Dowiedziałem się wiele o systemach uniksowych, a w szczególności nabrałem odrobiny zdrowego dystansu do GNU/Linuksa. Nie chodzi o to, że poznałem jakieś szczególne wady tego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W dniach 30 maja&ndash;1 czerwca odbyła się na <abbr title="Elektronika, Telekomunikacja i Informatyka">ETI</abbr> trzecia edycja <a href="http://unixdays.pl/" title="Strona domowa konferencji">konferencji Unix Days</a>. Z powodu zajęć i kolwium mogłem wysłuchać tylko kilku wykładów, ale cieszę się i z tego. Dowiedziałem się wiele o systemach uniksowych, a w szczególności nabrałem odrobiny zdrowego dystansu do GNU/Linuksa. Nie chodzi o to, że poznałem jakieś szczególne wady tego systemu, ale po prostu poznałem zalety innych i stwierdziłem, że warto się nimi zainteresować.</p>
<h4>Pierwsze wrażenie</h4>
<p>Pierwsze wrażenie było jak najbardzie pozytywne. Wiadomo &ndash; plakietka, kilka notesowo-długopisowych gadżetów od głównego sponsora i organizatora zarazem, tj. Wirtualnej Polski, oraz Sun Microsystems, poczęstunek i przyjemna atmosfera. Drugie wrażenie: &bdquo;No dobra, to znów wysłucham historii Wirtualnej Polski, czyli od garażu do portalu. Trudno, zresztą to nawet trochę ciekawe&rdquo;. Trzecie wrażenie: &bdquo;Dlaczego prezentacja leci z Windy? Czyżby żaden uniksopodobny <abbr title="Operating System">OS</abbr> nie pracował na laptopie?&rdquo;. Oczywiście, okazało się później, że po prostu nikt nie uznał tego za istotne (patrz <a href="http://bmisiekb.ovh.org/blog/index.php/2007/05/31/windows-jest-wszedzie/#comment-6">komentarz Robera Miłkowskiego, organizatora, u NetMana</a>). <i>Faux pas</i>? A może po prostu jestem przewrażliwiony? Pozostawiam to Waszej ocenie.</p>
<h4>Sun Microsystems</h4>
<p><a href="http://www.flickr.com/photos/90251649@N00/537643300/" title="Monitor SunRay'a"><img src="http://farm2.static.flickr.com/1028/537643300_97ebc1a489_t.jpg" class="vmprawa" alt="Monitor SunRay'a" width="100" height="75" /></a></p>
<p>&hellip;, czyli firma, która wciąż mnie pozytywnie zadziwia. Otwarcie źródeł StarOffice&#8217;a, co powołało do życia OpenOffice.org, czy uwolnienie Javy to chyba najbardziej spektakularne przykłady działalności Suna na rzecz środowiska Open Source. Na Unix Days miałem okazję zapoznać się z software&#8217;owymi i hardware&#8217;owymi produktami firmy. Moje serce podbiła kawiarenka internetowa (kilka stolików obok audytorium) na <a href="http://pl.sun.com/teleweb/sunray/" title="Opis produktu">Sun Ray&#8217;ach</a>.</p>
<p><span id="more-185"></span></p>
<p>Sun Ray Virtual Display Client to <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Cienki_klient" title="Definicja w Wikipedii">cienki klient</a>. Naprawdę cienki, bo to &bdquo;tylko&rdquo; karta graficzna i kilka portów&hellip;</p>
<blockquote>
<p>Wszystkie modele posiadają porty USB i Serial do podłączania zewnętrznych urządzeń, gniazdo Ethernet (RJ45), czytnik kart Smart Card, wejście liniowe audio, wejście mikrofonowe oraz wyjście słuchawkowe. Do modeli 2 i 2FS można podłaczyć zewnętrzne monitory (wtyczki DVI i HD15 do standardowych monitorów VGA), zaś model 270 posiada wbudowany 17-calowy wyświetlacz LCD TFT.</p>
</blockquote>
<p><cite><a href="http://pl.sun.com/teleweb/sunray/specs.html">http://pl.sun.com/teleweb/sunray/specs.html</a></cite></p>
<p><a href="http://www.flickr.com/photos/90251649@N00/537643336/" title="Czytnik Smart Card SunRay'a"><img src="http://farm2.static.flickr.com/1279/537643336_862877a6ba_t.jpg" class="vmlewa" alt="Czytnik Smart Card SunRay'a" width="100" height="75" /></a></p>
<p>Klienty współpracują z serwerem, który może udostępniać Solarisa, Linuksa lub Windows. Zastosowanie Smart Card pozwala na identyfikację osoby po włożeniu karty do czytnika. Użytkownik może mieć przypisany system operacyjny, konkretny program lub dostęp do szerszej gamy możliwości.</p>
<p><a href="http://www.flickr.com/photos/90251649@N00/537668236/" title="Monitor SunRay'a"><img src="http://farm2.static.flickr.com/1429/537668236_101bbb8463_t.jpg" class="vmprawa" alt="Screenshot" width="100" height="80" /></a></p>
<p>Możliwości Sun Ray&#8217;a widziałem na prezentacji i wywarły na mnie dobre wrażenie. W kawiarence mogłem poklikać na Sun Ray&#8217;u zalogowanym do Solarisa, konkretnie SunOS 5.11, jak podał mi <code>uname -a</code>. Środowisko graficzne <abbr title="GNU Network Object Model Environment">GNOME</abbr> oraz znajome komendy w konsoli sprawiły, że czułem się prawie jak w domu (tj. na Linuksie). Po raz kolejny przekonałem się, że istnieje <abbr title="Portable Operating System Interface">POSIX</abbr> i Windows. Chciałoby się wręcz powiedzieć: &bdquo;System operacyjny i Windows&rdquo;.</p>
<p><a href="http://www.flickr.com/photos/90251649@N00/537668224/" title="Kompilacja w CC na SunOS"><img src="http://farm2.static.flickr.com/1342/537668224_7aaf12cc93_t.jpg" class="vmlewa" alt="Screenshot" width="100" height="80" /></a></p>
<p>W ramach eksperymentu spróbowałem skompilować program (przykład aplikacji wielowątkowej w C &ndash; projekt w ramach jednego z przedmiotów). <abbr title="GNU Compiler Collection">GCC</abbr> nie było, ale było za to CC. Zmiana kilku flag (bez zmian w kodzie!) dla kompilatora i zadziałało. Byłem zaskoczony, że nie napotkałem na poważniejsze problemy.</p>
<p>Krótko mówiąc, &bdquo;Solarek&rdquo;, a w szczególności rozwijający się <a href="http://pl.opensolaris.org/" title="Strona domowa projektu">OpenSolaris</a>, czy projekty jak <a href="http://www.gnusolaris.org/gswiki" title="Strona domowa projektu">Nexenta</a> (jądro OpenSolaris + pakiety Ubuntu), wydają mi się warte zainteresowania, nawet ze strony takiego amatora w dziedzinie sieci i serwerów, jak ja.</p>
<h4>FreeBSD</h4>
<p><a href="http://www.freebsd.org/" title="Strona domowa FreeBSD">FreeBSD</a> szczególnie przykuło moją uwagę. Dowiedziałem się, że wiele z najbardziej obciążonych serwery w Internecie (konkretnie, za Wikipedią: Yahoo!, Apache.org, New York Internet, Netcraft) pracują na FreeBSD. System ten nadaje się jednak także na desktopy. <i>Core Team</i> czuwający nad pracą deweloperów (<i>committers</i>), bogaty system portów, czyli programów przygotowanych do skompilowania, słynna wzorowa implementacja stosu TCP/IP oraz liberalna licencja, która, choć odbiegająca od ideałów Free Software Foundation, to dająca nadzieję na współpracę deweloperów systemu z programistami zamkniętych projektów &ndash; oto nasuwające mi się od razu atuty FreeBSD. Wielce obiecujący jest też GEOM, czyli system, który dzięki dołączanym modułom pozwala w elastyczny sposób implementować software&#8217;owe macierze RAID, mirroring, szyfrowanie dysków itp. Jeżeli będę miał okazję, chętnie zapoznam się z FreeBSD. Ale to zaczeka do ewentualnego zakupu laptopa.</p>
<h4>TASK</h4>
<p><a href="http://www.task.gda.pl/" title="Strona domowa TASK-u">Trójmieska Akademicka Sieć Komputerowa</a> miała swoje pięć minut w postaci wykładu o zastosowaniu Linuksa w środowiskach klastrowych. Było to interesujące nie tylko pod względem merytorycznym. Po prostu miło się słucha o tym, że moja uczelnia dysponuje najpotężniejszą jednostką obliczeniową w kraju, na której pracuje ten sam system operacyjny, co na moim biurku (z dokładnością do wersji i niewielkich customizacji). Gwoli informacji, <a href="http://www.task.gda.pl/kdm/holk/" title="Informacje o komputerze">holk</a>, bo tak nazywa się ów klaster, dysponuje 256 procesorami Intel Itanium II 1.3/1.4&nbsp;GHz, 640&nbsp;GB pamięci operacyjnej i 5,7&nbsp;TB pamięci dyskowej.</p>
<h4>Koniec, bomba</h4>
<p>&hellip; kto nie był, ten trąba. Jako że nie mogłem uczestniczyć nawet w połowie wykładów, odsyłam do <a href="http://unixdays.pl/index.html?page=2">materiałów archiwalnych</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.vmario.org/2007/06/10/pare-slow-o-unix-days-2007/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Unix Days &#8211; Gdańsk 2007</title>
		<link>http://blog.vmario.org/2007/05/23/unix-days-gdansk-2007/</link>
		<comments>http://blog.vmario.org/2007/05/23/unix-days-gdansk-2007/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 23 May 2007 06:31:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>vmario</dc:creator>
				<category><![CDATA[GNU/Linux]]></category>
		<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://vmario.ovh.org/blog/index.php/2007/05/23/unix-days-gdansk-2007/</guid>
		<description><![CDATA[W dniach 30, 31 maja i 1 czerwca 2007 roku (środa&#8211;piątek) odbędzie się trzecia edycja konferencji &#8222;Unix Days &#8211; Gdańsk 2007&#8221;. Lokalizacja imprezy: gmach wydziału ETI Politechniki Gdańskiej.
Ze względu na ograniczoną liczbę miejsc konieczna jest rejestracja (bezpłatna).
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W dniach 30, 31 maja i 1 czerwca 2007 roku (środa&ndash;piątek) odbędzie się trzecia edycja konferencji &bdquo;<a href="http://unixdays.pl/" title="Strona domowa konferencji">Unix Days</a> &#8211; Gdańsk 2007&rdquo;. Lokalizacja imprezy: gmach wydziału <abbr title="Elektronika, Telekomunikacja i Informatyka">ETI</abbr> Politechniki Gdańskiej.</p>
<p>Ze względu na ograniczoną liczbę miejsc konieczna jest <a href="http://unixdays.pl/rejestracja.html">rejestracja</a> (bezpłatna).</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.vmario.org/2007/05/23/unix-days-gdansk-2007/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nocny Marsz na Orientację</title>
		<link>http://blog.vmario.org/2007/03/27/nocny-marsz-na-orientacje/</link>
		<comments>http://blog.vmario.org/2007/03/27/nocny-marsz-na-orientacje/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 26 Mar 2007 22:44:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>vmario</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://vmario.ovh.org/blog/index.php/2007/03/27/nocny-marsz-na-orientacje/</guid>
		<description><![CDATA[W nocy z soboty na niedzielę wystartowaliśmy z NetManem w XXXIII Nocnym Marszu na Orientację &#8222;Manewry SKPT&#8221;. Była to dla nas pierwsza tego typu impreza.

Wystartowaliśmy o 18:46 z Zespołu Szkół w Kiełpinie. Dostaliśmy po batoniku i mapie oraz otrzymaliśmy kartę do odznaczania punktów kontrolnych. Przed nami była siedemnastokilometrowa trasa, na pokonanie której wyznaczono 320 minut. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W nocy z soboty na niedzielę wystartowaliśmy z NetManem w <a href="http://www.manewry.xt.pl">XXXIII Nocnym Marszu na Orientację &bdquo;Manewry <abbr title="Studenckie Koło Przewodników Turystycznych">SKPT</abbr>&rdquo;</a>. Była to dla nas pierwsza tego typu impreza.</p>
<p><a href="http://www.flickr.com/photos/90251649@N00/435633157/" title="Mapa z XXXIII NMnO"><img src="http://farm1.static.flickr.com/174/435633157_a95e8ae5cb_t.jpg" class="vmlewa" alt="Mapa z XXXIII NMnO" width="100" height="75" /></a></p>
<p>Wystartowaliśmy o 18:46 z Zespołu Szkół w Kiełpinie. Dostaliśmy po batoniku i mapie oraz otrzymaliśmy kartę do odznaczania punktów kontrolnych. Przed nami była siedemnastokilometrowa trasa, na pokonanie której wyznaczono 320 minut. Zarówno długość trasy, mierzona liniami prostymi, jak i wielce optymistyczny limit czasu (nawet po doliczeniu 100 minut limitu spóźnień) były tylko odległym marzeniem. Na bazę w Zespole Szkół Technicznych w Kartuzach dotarliśmy bowiem o 2:55 (czasu zimowego). Po odliczeniu 35 minut przerwy, zrealizowanej przy wspólnym ognisku w połowie trasy, otrzymujemy zatem 7 godzin i 34 minuty marszu, mierzącego grubo ponad 20&nbsp;km.</p>
<p>Nie mam jednak zamiaru narzekać, wręcz przeciwnie &ndash; jestem w pełni zadowolony z tej wyprawy. Możliwość obcowania z lasem, łażenie po błocie, wspinanie się po bagnistych stokach i walka z własną fizyczną słabością to jeden z najlepszych sposobów na odpoczynek od nauki i komputera.</p>
<p>Zresztą możemy pochwalić się zdobyciem 13. miejsca wśród 33 zespołów, startujących na naszej trasie, co niewątpliwie motywuje nas do kolejnego startu za rok. A było kilka błędów, które możemy poprawić. Przede wszystkim wiemy, już, jak łatwo nabawić się punktów karnych, szukając <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Lampion_%28orienteering%29">lampionów</a> &ndash; w pewnym momencie zaczyna bardziej opłacać się dostać karniaki za brak checkpointów niż za spóźnienie. Poza tym nauczyłem się kilku rzeczy o wędrowaniu nocą po lesie:</p>
<ul>
<li>od dużej ciężkiej latarki lepsza jest mała latarka diodowa, choćby jak moja <a href="http://www.flashlightreviews.com/reviews/gerber_infinityultra.htm" title="Recenzja latarki">Gerber Infinity Ultra</a>, z którą pokonałem cały marsz (duża latarka oślepia i jest ciężka);</li>
<li>od zwykłej małej diodowej latarki lepsza jest mała diodowa czołówka&hellip;;</li>
<li>&hellip;, bo ta moja pierońska superodporna latarka w metalowej obudowie dezorientuje kompas!;</li>
<li>zapasowe skarpetki to świetna sprawa;</li>
<li>jeżeli zapewnione jest ognisko z herbatą, to o tej porze roku wystarczy 0,5&nbsp;l wody i kubek termiczny &ndash; termos to zbędny ciężar;</li>
<li>warto wziąć rękawiczki (choć tym razem nie zmarzłem bez nich), ale cienkie, by można było operować latarką czy kompasem;</li>
<li>czas jest cenny, a stoper to niezły wynalazek;</li>
<li>człowiek na adrenalinie jest ekonomiczny: trzy kanapki i dwa batony wystarczą;</li>
<li>im mocniej zawiązesz buty, tym trudniej będzie je zostawić w błocie;</li>
<li>bandaż może się przydać choćby dla ochrony przed obtarciem stóp.</li>
</ul>
<p>Podsumowując, zachęcam do udziału w marszach na orientację, szczególnie nocnych! Michałowi zaś dziękuję za wspólne pokonanie trasy, świetną nawigację i cierpliwość pod koniec, gdy byłem już wrakiem ;)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.vmario.org/2007/03/27/nocny-marsz-na-orientacje/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Technicon 2006</title>
		<link>http://blog.vmario.org/2006/10/27/technicon-2006/</link>
		<comments>http://blog.vmario.org/2006/10/27/technicon-2006/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 26 Oct 2006 22:13:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>vmario</dc:creator>
				<category><![CDATA[Elektronika]]></category>
		<category><![CDATA[Polibuda]]></category>
		<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://vmario.ovh.org/blog/index.php/2006/10/27/technicon-2006/</guid>
		<description><![CDATA[
We wtorek wbiliśmy się z Panią Całką i NetManem na Technicon 2006. Udział w takich targach to dla studenta elektroniki wręcz obowiązek, zwłaszcza że, jak się okazało, nasza kochana polibuda była współorganizatorem. Zamówiliśmy więc sobie darmowe wejściówki i tak oto mogliśmy wejść na Technicon z piękną plakietką &#8222;VISITOR&#8221; (tia&#8230; trzeba się lansować).
Sama impreza była trochę [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.flickr.com/photos/90251649@N00/280127444/" title="Wejściówka na Technicon 2006"><img src="http://static.flickr.com/86/280127444_5da54f8572_t.jpg" class="vmprawa" alt="Wejściówka na Technicon 2006" width="100" height="75" /></a></p>
<p>We wtorek wbiliśmy się z Panią Całką i NetManem na <a href="http://www.mtgsa.pl/e4u.php/23,pl," title="Technicon. Targi nauki i techniki">Technicon 2006</a>. Udział w takich targach to dla studenta elektroniki wręcz obowiązek, zwłaszcza że, jak się okazało, nasza kochana polibuda była współorganizatorem. Zamówiliśmy więc sobie darmowe wejściówki i tak oto mogliśmy wejść na Technicon z piękną plakietką &bdquo;VISITOR&rdquo; (tia&hellip; trzeba się lansować).</p>
<p>Sama impreza była trochę mniej ożywiona, niż się tego spodziewałem, ale trzeba tu od razu zaznaczyć, że nie wyszliśmy poza halę targową (ponadto był to dopiero druga edycja Techniconu). Seminaria w większości zapowiadały się na zbyt nudne, a te o ciekawszych tematach były w niesprzyjających godzinach. Niemniej nie był to czas stracony &ndash; poszerzyło się horyzonty, odchamiło się (i to technicznie!), nacieszyło się oczy gadżetami, no i dostało się parę darmowych bonusów od wystawców.</p>
<p><a href="http://www.flickr.com/photos/90251649@N00/280130407/" title="System Zoltar"><img src="http://static.flickr.com/108/280130407_a438743cc4_t.jpg" class="vmlewa" alt="System Zoltar" width="100" height="75" /></a></p>
<p>Na jedno z pierwszych stanowisk, jakie odwiedziliśmy zaprowadził nas&hellip; dr Krzystof Nyka, który starał się nam wmówić, że właśnie mamy z nim ćwiczenia z teorii pola. Zaprezentował nam &bdquo;nasz&rdquo; system <i>Zoltar</i>. Jest to rodzaj elektronicznego paintballa opartego o elektroniczną broń, gdzie kulki z farbą zastępuje wiązka podczerwieni, a cały system gry integruje bezprzewodowa sieć radiowa. Karabin wygląda całkiem zgrabnie, jak na wersję prototypową, a kamizelki mają obok odbiorników <abbr title="Infrared">IR</abbr> diody i wibrator sygnalizujące trafienie. Postrzelaliśmy trochę z NetManem, a po wysłuchaniu &bdquo;wykładu&rdquo; na temat systemu, ruszyliśmy dalej.</p>
<p><a href="http://www.flickr.com/photos/90251649@N00/280134452/" title="Kamera termograficzna InfraTec"><img src="http://static.flickr.com/115/280134452_d06d9e07a7_t.jpg" class="vmprawa" alt="Kamera termograficzna InfraTec" width="100" height="75" /></a></p>
<p>Wśród stoisk, które nieszczególnie mogły zainteresować studentów, zdarzały się perełki, które w każdym przyszłym inżynierze musiały wzbudzić ciekawość. Niewątpliwe do takich należała wystawa <a href="http://www.infratec.net/">systemów termowizyjnych firmy InfraTec</a>. Dostarczane przez nich rozwiązania to m.in. kamery termograficzne, jak ta pokazana na zdjęciu obok. Oto fragment specyfikacji:</p>
<ul>
<li>zakres spektralny: 7,5&hellip;14&micro;m;</li>
<li>format obrazu: 320&#215;240 pikseli (opcjonalnie 640&#215;480);</li>
<li>zakres pomiarowy: -40&hellip;1200&deg;C (opcjonalnie do 2000&deg;C);</li>
<li>rozdzielczość temperaturowa @ 30&deg;C: ponad 80mK do 50mK.</li>
</ul>
<p>Sprzęt niebagetelny, ale i zakres zastosowań bardzo szeroki. Od optymalizacji procesów technologicznych, przez kontrolę instalacji elektrycznych po tak oczywiste zastosowania, jak sprawdzanie systemu ociepleń budynków &ndash; wystarczy skierować kamerę na ścianę, i już wiadomo, którędy ucieka ciepło.</p>
<p><a href="http://www.flickr.com/photos/90251649@N00/280137805/" title="Analizator chemiczny Cerko Lab System"><img src="http://static.flickr.com/110/280137805_5ffe783da8_t.jpg" class="vmlewa" alt="Analizator chemiczny Cerko Lab System" width="100" height="75" /></a></p>
<p>Oprócz tego widzieliśmy analizatory chemiczne Cerko Lab System (pomiar pH, oznaczanie stężenia, miareczkowanie), olbrzymie bezpieczniki na setki amperów i tysiące woltów, moduły sterowania silnikami (Genpa, coś dla Ciebie), masę multimetrów i innych przyrządów pomiarowych.</p>
<p><a href="http://www.flickr.com/photos/90251649@N00/280140382/" title="Przyrządy pomiarowe FLUKE"><img src="http://static.flickr.com/95/280140382_a8dcadd96b_t.jpg" class="vmprawa" alt="Przyrządy pomiarowe FLUKE" width="100" height="75" /></a></p>
<p>Ponadto <a href="http://vmario.ovh.org/blog/index.php/2006/10/22/autobus-elfa-i-lifehacking-wedlug-studentow-eti/" title="Autobus ELFA i lifehacking według ETI">po raz drugi</a> odwiedziliśmy autobus-wystawcę ELFA, gdzie z Panią Całką rozpływaliśmy się w zachwycie na multimetrami i ręcznymi oscyloskopami FLUKE, nie wspominając o <a href="http://www.testequipmentdepot.com/instek/oscilloscopes/gds820_840series.htm" title="Instek GDS820C, GDS820S, GDS840C and GDS840S Digital Storage Oscilloscopes">cyfrowym oscyloskopie Instek GDS-820C</a> z kolorowym wyświetlaczem.</p>
<p><a href="http://www.flickr.com/photos/90251649@N00/280143512/" title="Turniej Robotów „Mini Sumo”"><img src="http://static.flickr.com/77/280143512_c69d2dadbb_t.jpg" class="vmlewa" alt="Turniej Robotów „Mini Sumo”" width="100" height="75" /></a></p>
<p><a href="http://www.flickr.com/photos/90251649@N00/280147297/" title="Miniaturowy robot mobilny"><img src="http://static.flickr.com/91/280147297_6abdabc4c7_t.jpg" class="vmlewa" alt="Miniaturowy robot mobilny" width="100" height="75" /></a></p>
<p>Jednak główną atrakcją, która nas od początku interesowała, był <i>Turniej Robotów &bdquo;Mini Sumo&rdquo;</i>. W zawodach startowały drużyny (także z <abbr title="Politechnika Gdańska">PG</abbr>), które wystawiały małe, samobieżne roboty. Staczały one walkę, którą wygrywał ten, kto zepchnął przeciwnika z ringu. Nie wiem, kto w końcu wygrał, ale niektóre pojedynki były naprawdę efektowne.</p>
<p><a href="http://www.flickr.com/photos/90251649@N00/280149773/" title="Zakładka/spinacz do papieru z PCB"><img src="http://static.flickr.com/114/280149773_8a0fcd20dc_t.jpg" class="vmprawa" alt="Zakładka/spinacz do papieru z PCB" width="100" height="75" /></a></p>
<p>Czas na krótkie podsumowanie. W trakcie targów nabraliśmy trochę ulotek i folderów reklamowych oraz parę czasopism, w tym <a href="http://www.elektronikab2b.pl/index.php/content/view/40/142/lang,pl/" title="ElektronikaB2B.pl - O Elektroniku"><i>Elektronika</i></a>. Wyłudziliśmy kalendarzyki z rozkładem sesji <abbr title="Politechnika Gdańska">PG</abbr> oraz nietypowe zakładki/spinacze do papieru w postaci <abbr title="Printed Circuit Board">PCB</abbr> od <a href="http://www.eurocircuits.pl">EuroCircuits</a>. Niestety, nie przypominam sobie, by którykolwiek z wystawców poczęstował nas cukierkami, choć niektórzy mieli tego trochę. Mimo tego <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Faux_pas" title="Definicja w Wikipedii">faux pa</a> targi wspominam miło &ndash; warto było to zobaczyć. Być może za parę ładnych lat, to my otworzymy stanowisko na Techniconie?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.vmario.org/2006/10/27/technicon-2006/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zjazd z mostu</title>
		<link>http://blog.vmario.org/2006/10/06/zjazd-z-mostu/</link>
		<comments>http://blog.vmario.org/2006/10/06/zjazd-z-mostu/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 05 Oct 2006 22:13:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>vmario</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://vmario.ovh.org/blog/index.php/2006/10/06/zjazd-z-mostu/</guid>
		<description><![CDATA[
Parę dni temu miałem okazję zakosztować zupełnie nowego przeżycia. Pani Całka namówiła Pawła, kolegę z grupy, by spakował sprzęt i zabrał nas na most w okolicach Leźna, a dokładniej Niestępowa, o ile mnie mój nikły zmysł orientacji (wspierany przez Google Maps) nie myli. W akcji udział wzięli: Pani Całka, Paweł oraz jego wybranka Agnieszka, NetMan, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.flickr.com/photos/90251649@N00/261736641/" title="Krajobraz"><img src="http://static.flickr.com/116/261736641_55f5352777_t.jpg" class="vmprawa" alt="Krajobraz" width="100" height="75" /></a></p>
<p>Parę dni temu miałem okazję zakosztować zupełnie nowego przeżycia. Pani Całka namówiła Pawła, kolegę z grupy, by spakował sprzęt i zabrał nas na most w okolicach Leźna, a dokładniej Niestępowa, o ile mnie mój nikły zmysł orientacji (wspierany przez <a href="http://maps.google.com/">Google Maps</a>) nie myli. W akcji udział wzięli: Pani Całka, Paweł oraz jego wybranka Agnieszka, NetMan, Boni, czyli psina Szefowej, i ja (zwróćcie uwagę, że, z kurtuazją, umieściłem siebie na końcu tej prestiżowej listy). Precyzując, Boni nie tyle brał udział, co czuwał nad naszym bezpieczeństwem, ale należy się mu wspomnienie w tej notce, bo był bardzo cierpliwy.</p>
<p>Most ma wysokość jakichś 15&ndash;20 metrów, choć nie zdziwcie się, jeżeli usłyszycie od kogoś, że 30. Cóż, czasem można <em>troszkę</em> się zapędzić&hellip; Jest to most kolejowy, ale obecnie pociągi tamtędy praktycznie nie jeżdżą. Już samo wejście na most jest ciekawe. Dosyć szerokie szczeliny między podkładami pozwalają podziwiać płynącą w dole rzeczkę i napawać się myślą, ile to by się spadało w dół&hellip;</p>
<p><a href="http://www.flickr.com/photos/90251649@N00/261738421/" title="Most &ndash; Niestępowo"><img src="http://static.flickr.com/116/261738421_b60f8ab7f2_t.jpg" class="vmlewa" alt="Most &ndash; Niestępowo" width="100" height="75" /></a></p>
<p>Akcja nie polegała jednak na empirycznym zbadaniu prawideł spadku swobodnego (wierzę na słowo w to, co nauczyłem się na fizyce), ale na zjeździe z użyciem liny. Sprawa jest w sumie prosta &ndash; lina zamocowana do mostu, zakładasz uprząż, mocujesz się do liny za pomocą cudeńka, które spowalnia Twój ruch w dół, przechodzisz na drugą stronę barierki i jazda! Ręką kontrolujesz linę i powoli opuszczasz się w dół.</p>
<p>Myślałem, że najbardziej będę się bał samego przejścia na drugą stronę (kojarzy się to z przejściem na <em>tamtą</em> stronę&hellip;), ale obeszło się bez paniki. W sumie zjechałem trzy razy i zaręczam, że jest to wielka frajda. Ładne widoki, fakt wiszenia kilkanaście metrów nad ziemią i odrobina adrenaliny. Żałuję tylko, że nie zadbałem o wykonanie fotek, które mógłbym tu zaprezentować. Wrzuciłem tylko dwie, ale kilka zdjęć z naszej wyprawy (nie tylko z mostu, z którego zjeżdżaliśmy) możecie obejrzeć w <a href="http://www.murki.pl/galeria.acs?d=2006-10-04">galerii na murki.pl</a>.</p>
<p>Cieszę się, że mogłem tak spożytkować ostatnie dni wakacji. Nabrałem przy okazji ochoty na kolejne wyprawy, niekoniecznie związane z akcjami okołowspinaczkowymi. Na ile jednak czas mi pozwoli, i na ile się zdobędę, zobaczymy. Mam jednak nadzieję, że będę miał, o czym pisać.</p>
<p>THX dla Pawła!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.vmario.org/2006/10/06/zjazd-z-mostu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wycieczka po opto</title>
		<link>http://blog.vmario.org/2006/06/19/wycieczka-po-opto/</link>
		<comments>http://blog.vmario.org/2006/06/19/wycieczka-po-opto/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 19 Jun 2006 21:32:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>vmario</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polibuda]]></category>
		<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://vmario.ovh.org/blog/index.php/2006/06/19/wycieczka-po-opto/</guid>
		<description><![CDATA[Parę dni temu Katedra Optoelektroniki najlepszej uczelni technicznej w tej części Europy (czyli na Pomorzu) znów zafundowała nam trochę wrażeń. Inicjatorką akcji była Pani Całka, za co należą się jej oklaski! Dzięki staraniom Sylwii bardziej ciekawa świata część naszej grupy (oraz śladowe ilości zasobów ludzkich spoza EiT&#160;1) mogła podziwiać laboratoria rzeczonej katedry i skosztować lodów, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Parę dni temu Katedra Optoelektroniki najlepszej uczelni technicznej w tej części Europy (czyli na Pomorzu) znów zafundowała nam trochę wrażeń. Inicjatorką akcji była Pani Całka, za co należą się jej oklaski! Dzięki staraniom Sylwii bardziej ciekawa świata część naszej grupy (oraz śladowe ilości zasobów ludzkich spoza <abbr title="Elektronika i Telekomunikacja grupa 1">EiT&nbsp;1</abbr>) mogła podziwiać laboratoria rzeczonej katedry i skosztować lodów, którymi poczęstował nas dr&nbsp;Wroczyński, specjalista od inżynierii materiałowej i uwodzenia studentek ;-)</p>
<p>Zaczęliśmy zatem od konsumpcji, później były filmy, <a href="http://video.google.com/videoplay?docid=6260397662981002645" title="LED-owe koła">między innymi z Google Video</a> (które nadal jest w wersji beta), przedstawienie podstaw technologii <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/DLP"><abbr title="Digital Light Processing">DLP</abbr></a> i historie pod tytułem „Co to się robi na Zachodzie oraz czym my możemy się pochwalić“. Historie, trzeba przyznać, ciekawe.</p>
<p>Po pogadance odwiedziliśmy dwa laboratoria. W pierwszym z nich już byłem dwa razy, choć dopiero teraz miałem okazję podziwiać sprzęt, to znaczy lasery, w akcji. Doprawdy, na opto chyba wszystko potrafią pomierzyć laserem. Tu akurat badano między innymi drgania membrany głośnikowej za pomocą czegoś, co się śmiesznie nazywa, a działa na zasadzie interferencji światła laserowego.</p>
<p>Jednak drugie laboratorium przebiło wszystko. „Proszę państwa, tutaj jest kilka mercedesów“. Heh, no tak. Sprzęt za 2&nbsp;miliony złotych. Wysokiej, a raczej najwyższej, klasy aparatura do badania światłowodów. O światłowodach dowiedzieliśmy się sporo. Widzieliśmy także, jak łączy się te elementy. Lutownicę zastępuje tu spawarka, która potrafi wypozycjonować dwa światłowody z dokładnością do drobnych ułamków milimetra i połączyć z użyciem łuku elektrycznego. Za wykonanie takiego jednego spawu bierze się 50 zł. Przyjemna cena, zwłaszcza gdy przyjdzie połączyć kabel składający się z kilkunastu światłowodów. Jednak sprzęt jest drogi i mało kto go ma&hellip;</p>
<p>My mamy jednak to i o wiele więcej. Dziś dowiedziałem się na metrze, że dysponujemy mostkiem pomiarowym z impedancyjnym dzielnikiem napięcia (oczywiście, firmy Hewlett-Packard), który też jest wart kilkanaście tysięcy złotych i służy od lat nie tylko naszej uczelni, ale także „ludziom z miasta“ (mafia?), którzy korzystają z możliwości precyzyjnego pomiaru np. kondensatorów. Poza tym okazało się, że katedra metra dysponuje patentem na wewnątrzobwodowy pomiar rezystancji. Patent ten obowiązuje nie tylko u nas, ale także w Wielkiej Brytanii i chyba dosyć pokaźnej liczbie innych państw. Żeby było zabawniej, sama idea tego wynalazku jest bardzo prosta, ale nie wątpię, że znalezienie właśnie tak prostego, a zarazem skutecznego, rozwiązania wymagało nie lada głowy.</p>
<p>Wracając do opto, było, jak zawsze, miło i ciekawie. Oj, przyciąga nas ku sobie ta katedra, jak tylko może (cóż, jesteśmy przecież kwieciem młodzieży polskiej), także wizją międzynarodowego koła naukowego. Heh, kto wie, jak to się skończy&hellip; Na razie jednak trzeba skupić się na sesji.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.vmario.org/2006/06/19/wycieczka-po-opto/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Lednica 2006 i WWJD</title>
		<link>http://blog.vmario.org/2006/06/18/lednica-2006-i-wwjd/</link>
		<comments>http://blog.vmario.org/2006/06/18/lednica-2006-i-wwjd/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 17 Jun 2006 22:12:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>vmario</dc:creator>
				<category><![CDATA[Osobiste]]></category>
		<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://vmario.ovh.org/blog/index.php/2006/06/18/lednica-2006-i-wwjd/</guid>
		<description><![CDATA[Czuję nieodpartą potrzebę blogowania. Czuję, że nienapisanie notki wiązałoby się z pogorszeniem samopoczucia, dyskomfortem, samotnością, lękiem, wrażeniem pustki&#8230; Uzależnienie? Nie, po prostu sesja się zbliża. ;) Teraz mogę wszystko: sprzątać, kodować, malować, pisać, fotografować, ćwiczyć itd. Oczywiście, ostatnią rzeczą, na jaką potrafię się zdobyć jest nauka. Trudno. Przynajmniej napiszę parę słów na zaległe tematy.
W sumie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Czuję nieodpartą potrzebę blogowania. Czuję, że nienapisanie notki wiązałoby się z pogorszeniem samopoczucia, dyskomfortem, samotnością, lękiem, wrażeniem pustki&hellip; Uzależnienie? Nie, po prostu sesja się zbliża. ;) Teraz mogę wszystko: sprzątać, kodować, malować, pisać, fotografować, ćwiczyć itd. Oczywiście, ostatnią rzeczą, na jaką potrafię się zdobyć jest nauka. Trudno. Przynajmniej napiszę parę słów na zaległe tematy.</p>
<p>W sumie o Lednicy miałem napisać od dawna, wszak minęły już dwa tygodnie. <a href="http://www.lednica2000.pl/lednica2006/">Tegoroczna Lednica</a> była moją drugą. Na początku cisnęło mi się na usta stwierdzenie: „Było fajniej. Jakoś weselej“. I rzeczywiście &ndash; pogoda była przyjaźniejsza (<a href="http://www.meteo.pl/" title="Prognoza Pogody ICM">prognoza z <abbr title="Interdyscyplinarne Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego">ICM</abbr></a>, sprawdziła się bez większych zastrzeżeń), podróż krótsza; poznałem kilka osób, wyskakałem się maksymalnie, ale lednickie spotkania to coś więcej niż okazja do zabawy, dlatego nie uważam, że tego roku było <em>lepiej</em>, raczej <em>przyjemniej</em>. Nie da się zresztą zawyrokować, że te czy ubiegłe spotkanie więcej zmieniło w moim życiu, a to jest właśnie jakiś wyznacznik, jakaś miara tego, co daje mi Lednica. Dlatego przede wszystkim chcę tam jeździć &ndash; żeby krok po kroku zmieniać życie.</p>
<p>Nasza kultura propaguje często bardzo płytkie i krótkowzroczne podejście do życia. Cnoty takie jak wiara, wytrwałość, umiarkowanie, czystość, miłosierdzie wywołują na twarzach dzisiejszych ludzi pobłażliwy uśmiech, bo to jest zbyt trudne, bo jest nieprzyjemne, bo jest <em>nieżyciowe</em> (?). Oczywiście nie w tym rzecz, by namawiać młodych ludzi do studiowania chrześcijańskiej <em>virtus</em> (łac. cnota, ale także męstwo i moc), ale by pokazać im, że oni już ją znają, i że nie musi ona pociągać za sobą nudy czy sztywniactwa. Lednica pokazuje, że wszystko ma swoje miejsce i swoją kolej. Nie neguje prawa do wolności, do czerpania ze świata pełnymi garściami, ale zaznacza, kto jest najważniejszy i komu powinniśmy podporządkować nasze życie. Najpierw więc Bóg, dopiero później wszystko inne, wszystko, na co masz ochotę i na co ochoty nie masz. Wszystko, co chcesz, co musisz i czego Ci nie wolno. I wybierasz, a raczej uczysz się wybierać. Pytasz się „What would Jesus do?“ (w USA swego czasu powstała moda na noszenie opasek i bransoletek z napisem WWJD, podobnych do bransoletek fundacji „Livestrong“ Lance&#8217;a Armstronga).</p>
<p>Niektóre odpowiedzi przychodzą natychmiast, inne z czasem. Oczywiście zdarzają się pytania, na które w ogóle nie sposób odpowiedzieć. Ale trzeba szukać.</p>
<p>Aha, i mała uwaga natury praktycznej. Jak chcecie na Lednicy przechodzić przez rybę, przygotujcie się na odstanie ładnych paru chwil w maksymalnym tłumie. Jeżeli płuca i żebra wam wytrzymają, jesteście mocarze!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.vmario.org/2006/06/18/lednica-2006-i-wwjd/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bunkry</title>
		<link>http://blog.vmario.org/2006/06/13/bunkry/</link>
		<comments>http://blog.vmario.org/2006/06/13/bunkry/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 12 Jun 2006 22:13:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>vmario</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://vmario.ovh.org/blog/index.php/2006/06/13/bunkry/</guid>
		<description><![CDATA[Jakiś czas temu miała miejsce ściśle zakonspirowana akcja o kryptonimie „Bunkry“. Jej celem nie była, wyjątkowo, defraudacja rządowych pieniędzy ani zdobycie poparcia wysoko postawionych dycydentów, ale zbadanie obyczajów godowych biedronek (oficjalnie), względnie eksploracja gdańskich powojennych bunkrów (w rzeczywistości). W akcji udział wzięli Szefowa, NetMan, Misiek i ja.

Na temat samych bunkrów w ujęciu historycznym, trudno mi [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jakiś czas temu miała miejsce ściśle zakonspirowana akcja o kryptonimie „Bunkry“. Jej celem nie była, wyjątkowo, defraudacja rządowych pieniędzy ani zdobycie poparcia wysoko postawionych dycydentów, ale zbadanie obyczajów godowych biedronek (oficjalnie), względnie eksploracja gdańskich powojennych bunkrów (w rzeczywistości). W akcji udział wzięli Szefowa, NetMan, Misiek i ja.</p>
<p><a href="http://vmario.ovh.org/blog/wp-content/uploads/2006_06_13_bunkier.jpg" title="Wnętrze jednego z bunkrów"><img src="http://vmario.ovh.org/blog/wp-content/uploads/2006_06_13_mini_bunkier.jpg" class="vmlewa" alt="Wnętrze jednego z bunkrów" width="154" height="116" /></a></p>
<p>Na temat samych bunkrów w ujęciu historycznym, trudno mi się wypowiadać. To raczej działka naszego przewodnika i dowódcy całej akcji &ndash; Krzyśka, pseudonim Misiek, o którym już wspominałem przy okazji <a href="http://vmario.ovh.org/blog/index.php/2006/04/11/wyprawa-na-bastiony/" title="Wyprawa na bastiony">mojej samotnej wyprawy na bastiony</a>. Wypada jednak, abym coś niecoś napisał o historii tych zabudowań. Hmmm&hellip; Otóż zwiedzane przez nas bunkry leżą na terenie rozciągającym się od dzielnicy Stogi po Port Północny. Są to budowle z czasów II wojny światowej, choć zdaje się, że jest też coś niecoś z innych okresów. Jeżeli mnie pamięć nie myli, są wśród nich zarówno schrony niemieckie, jak i polskie. Piszę „schrony“ i „bunkry“, ale, gwoli ścisłości, należałoby mówić także o koszarach i innych zabudowaniach taktycznych. Jednak, dla takiego laika ja, odróżnienie jednego od drugiego, jest raczej trudne. Pominę więc szczegóły historyczne, zwłaszcza, że są plany przygotowania strony poświęconej tym obiektom, skupię się zaś na przebiegu samej akcji.</p>
<p>Na miejsce dotarliśmy pojazdem opancerzonym typu <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Konstal_105Na" title="Definicja w Wikipedii">Konstal 105Na</a>, który doskonale zakamuflowany w warunkach aglomeracji gdańskiej jest mylnie identyfikowany przez cywilów jako tramwaj. Desant zakończony został sukcesem, mimo iż konstal bezczelnie zjechał do zajezdni, zamiast wyrzucić nas na plaży. Na szczęście udało nam się przemknąć niepostrzeżenie, poruszając się, dla zmyłki, drogą dla rowerów.</p>
<p>W lesie dość szybko natknęliśmy się na pierwszy bunkier. Nie był on jednak w planach zwiedzania, z niecierpliwością czekaliśmy więc na odnalezienie większych obiektów, które można by poddać eksploracji. I tu czekała nas sromotna klęska. Wróg, konkretnie Port Gdański, o ile się nie mylę, ogrodził sporą część interesującego nas terenu. Solidna siatka, drut kolczasty i podziemne umocnienia nie dawały szans na przedarcie się na drugą stronę.</p>
<p>Na szczęście i tak mogliśmy dotrzeć do kilku bardzo ciekawych miejsc. Jedno z dziwniejszych zabudowań zdawało się skrywać za ścianą jakiś schron czy koszary. Po oględzinach stwierdzono, że <em>coś</em> tam musi być, ale bez sprzętu w postaci echosondy lub wiertarki i wziernika, nie sposób dokładnie określić, co znajduje się za grubym murem.</p>
<p>Dalsza wędrówka przyniosła przykrą niespodziankę. Okazało się, że wspomniane ogrodzenie wyznacza teren budowy, na której koparki bezlitośnie burzą pozostałości bunkrów. Na szczęście miałem ze sobą aparat, nie sposób bowiem przewidzieć, jak długo jeszcze zachowają się te zabudowania, które udało nam się koniec końców zwiedzić.</p>
<p>Do najlepiej zachowanych należał bunkier, w którym ostały się jeszcze łazienkowe kafelki. Misiek opowiadał, że kiedyś znaleźć tam można było np. filtry w komorze filtrów, te jednak zostały rozkradzione. Tak jest z zabytkami, o które nikt się nie troszczy. Niszczeją i giną. A przecież można zadbać przynajmniej o ten jeden. Może udostępnić zwiedzającym? Rozumiem, że względy bezpieczeństwa mogą nie pozwalać na wpuszczanie ludzi do tego typu zabudowań, ale można by to wszystko przynajmniej zbadać i jakoś udokumentować. Zdaje się jednak, że nikt nie jest tym zainteresowany, oprócz kwiecia polskiej młodzieży w naszych osobach.</p>
<p>Tak przy okazji warto napomknąć, że nasze zapędy poznawcze starało się pohamować dwóch panów ze Służby Ochrony Portu Gdańskiego, co z kolei starała się im wyperswadować Pani Całka i Misiek, którzy w przypływie weny twórczej odmalowali obraz studentów poszukujących materiałów do magisterki. Niemniej, gdyby czytali to przełożeni tych panów, pragnę poinformować, iż zostaliśmy ostrzeżeni, że znajdujemy się na terenie portu, gdzie nasza obecność nie była przychylnie postrzegana przez wysoko postawionych dycydentów. Myślę jednak, że historia nam wybaczy. Wszak to wszystko z miłości do niej.</p>
<p>Podsumowanie? Akcja „Bunkry“ &ndash; lekcja historii, trochę zabawy, zaspokojenie ciekawości i odkrycie kolejnych zagadek, dokumentacja zabytków, które mogą lada dzień trafić pod łyżkę koparki. Myślę, że to był świetny pomysł. I doskonały przykład na to, że życie daje nam tak wiele możliwości, że naprawdę nie warto tracić czasu na coś, co nas degeneruje. Zawsze znajdzie się coś nowego, nieznanego, co może będzie wymagać odrobiny fantazji, ale obok satysfakcji z przełamania konwencji przyniesie <strong>pożytek</strong>. Czasem tylko dla nas, czasem także dla innych. Większość ludzi ma w genach chęć poznania. Tyle tylko, że nie niektórzy nie rozumieją, co warto poznawać. Zdaje się, że mamy z tym problemy od samego początku&hellip;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.vmario.org/2006/06/13/bunkry/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bałtycki Festiwal Nauki na PG</title>
		<link>http://blog.vmario.org/2006/05/27/baltycki-festiwal-nauki-na-pg/</link>
		<comments>http://blog.vmario.org/2006/05/27/baltycki-festiwal-nauki-na-pg/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 27 May 2006 21:52:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>vmario</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polibuda]]></category>
		<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://vmario.ovh.org/blog/index.php/2006/05/27/baltycki-festiwal-nauki-na-pg/</guid>
		<description><![CDATA[No i nie wybrałem się na warsztaty z Javy. Po długich porannych przemyśleniach zdecydowałem, że lepiej będzie poświęcić ten czas nauce (a jo, ihim&#8230;), ewentualnie porządkowaniu archiwum z kserówkami i wydrukami skryptów (co się po trosze udało). Założyłem też konta na Flickr i Zooomr (skąd te nazwy?!), ale koniec końców zrezygnowałem z umieszczania tam zdjęć [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>No i nie wybrałem się na warsztaty z Javy. Po długich porannych przemyśleniach zdecydowałem, że lepiej będzie poświęcić ten czas nauce (a jo, ihim&hellip;), ewentualnie porządkowaniu archiwum z kserówkami i wydrukami skryptów (co się po trosze udało). Założyłem też konta na <a href="http://www.flickr.com/">Flickr</a> i <a href="http://zooomr.com/">Zooomr</a> (skąd te nazwy?!), ale koniec końców zrezygnowałem z umieszczania tam zdjęć z festiwalu. Zaczekam, aż ruszy rodzimy <a href="http://slajd.net/">slajd.net</a>. Chyba, że się nie doczekam. A byłoby szkoda, bo liczę, że nasza galeria będzie prosta i funkcjonalna. Przede wszystkim interesuje mnie wygodne zarządzanie albumami, bo, szanowni państwo, <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Tag_cloud" title="tag cloud - Definicja w Wikipedii">chmury tagowe</a> są świetne, gdy się przegląda tysiące cudzych zdjęć, ale bokiem mi wychodzą, gdy mają <em>porządkować</em> moje fotki (sety na Flickru zdają się być niezłe, ale to chyba jeszcze nie to)!</p>
<p>Wracając do sedna, czyli do IV Bałtyckiego Festiwalu Nauki &ndash; było warto się wybrać na <abbr title="Politechnika Gdańska">PG</abbr>. Trochę rozrywki, trochę nauki, a horyzonty się poszerzają. Wraz z Panią Całką załapaliśmy się na:</p>
<ol>
<li>
<p><b>Optoelektroniczny konkurs strzelecki</b></p>
<p>&hellip;, czyli jak wygrać cukierki i czekoladę od swojej uczelni. LOL Katedra naszego ulubionego w tym semestrze wykładowcy urządziła konkurs strzelecki. Oczywiście, zamiast prochu i kuli &ndash; laser, zamiast zwykłej tarczy &ndash; tarcza optoelektroniczna podłączona do komputera. Broń swoje ważyła, nie była to jakaś plastikowa atrapa strzelby, oprogramowanie pierwsza klasa, więc zabawa naprawdę niezła, tylko huku trochę brakowało, ale to zapewnił nam inny wydział&hellip;</p>
<p>Konkurs zakończył się dla nas sukcesem, bo skoro coś się wygrywa, to jest to sukces, prawda? I wcale nie trzeba zajmować pierwszego miejsca. Grunt, że cukierki były niezłe. Zresztą sam fakt, że jednego dnia facet prowadzi u Ciebie laborki, a drugiego funduje Ci słodycze, jest całkiem zabawny. Cóż, opto &ndash; katedra ludzi pozytywnie zakręconych (oby&hellip;).</p>
</li>
<li>
<p><b>Zwarcia łukowe na <abbr title="Wydział Elektrotechniki i Automatyki">WEIA</abbr></b></p>
<p>The best from the best. Tu był huk i swąd. Zacznę od tego, że Katedra Wysokich Napięć jest wyposażona w generator udarowy 0,5MV. Kopara opada. Jedno z czterech takich laboratoriów w Polsce. Jeżeli mieszkacie w Gdańsku i nie ma prądu, możecie być pewni &ndash; albo gdzieś spalił się tramwaj, albo na <abbr title="Wydział Elektrotechniki i Automatyki">WEIA</abbr> student pomylił wajchy.</p>
<p><a href="/wp-content/uploads/2006_05_27_zwarciownia.jpg" title="Jedno ze stanowisk w zwarciowni"><img src="/wp-content/uploads/2006_05_27_mini_zwarciownia.jpg" width="152" height="114" class="vmlewa" alt="Jedno ze stanowisk w zwarciowni" /></a></p>
<p>Na zdjęciu obok &ndash; praca dyplomowa &ndash; stanowisko do badania łuku elektrycznego biegnącego po dwóch równoległych szynach. Pod szynami widoczna jest rurka, do której doprowadzone są światłowody z czujnikami, które śledzą bieg łuku. Żeby nie było, pojedyncze doświadczenie trwa ułamek sekundy, ale robi wrażenie.</p>
</li>
<li>
<p><b>Wystawa Bonsai</b></p>
<p>Można się odstresować, oglądając te małe cuda. Chciałbym wyhodować takie drzewko, ale wolę nawet o tym nie myśleć. Moje biedne kaktusy, kiedy je ostatnio podlewałem? Nawet one muszą czasem pić!</p>
<p><em>(Tu vmario wstaje i podlewa omdlałe rośliny)</em></p>
</li>
<li>
<p><b>Ciekły azot, nadprzewodniki, ogniwa paliwowe etc.</b></p>
<p>He he, wreszcie zobaczyłem ciekły azot i nadprzewodniki w akcji! Więc na Discovery nie ściemniają, to naprawdę tak działa!</p>
<p>Szkoda, że ogniwo paliwowe uległo uszkodzeniu. Może to mniej efektowne, ale bardziej przydatne w praktyce. Kiedy doczekamy czasów laptopów na etanol? ;)</p>
<p>Obok azotu i ogniw było wiele innych ciekawych pokazów, prowadzonych przez studentów. Nie na wszystko jest jednak czas. Zresztą, było trzeba coś zostawić dzieciakom, prawda? Niech się gimnazjaliści nacieszą tymi wszystkimi momentami pędu, falami dźwiękowymi i całą resztą, póki nie muszą jeszcze tego na wektory rozpisywać. Ech, błogie czasy nieświadomości&hellip;</p>
</li>
</ol>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.vmario.org/2006/05/27/baltycki-festiwal-nauki-na-pg/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
