<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	>

<channel>
	<title>vmario techblog &#187; Raczej zabawne</title>
	<atom:link href="http://blog.vmario.org/category/raczej-zabawne/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.vmario.org</link>
	<description>zapiski przyszłego inżyniera</description>
	<pubDate>Tue, 23 Jun 2009 19:07:07 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.7.1</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Procenty rzecz względna</title>
		<link>http://blog.vmario.org/2007/12/04/procenty-rzecz-wzgledna/</link>
		<comments>http://blog.vmario.org/2007/12/04/procenty-rzecz-wzgledna/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 04 Dec 2007 20:34:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>vmario</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Komputer]]></category>

		<category><![CDATA[Raczej zabawne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.vmario.org/2007/12/04/procenty-rzecz-wzgledna/</guid>
		<description><![CDATA[Nie od dziś wiadomo, że usługi Google, jak Gmail, najlepiej działają w wersji językowej &#8222;English (US)&#8221; &#8212; mamy wtedy dostęp do najnowszych funkcji. Okazuje się też, że ze zmianą języka zmianie ulegają zasady arytmetyki&#8230;
Aktualnie zajęte jest 87 MB (2%) z 5463 MB.
You are currently using 87 MB (1%) of your 5463 MB.
W razie wątpliwości:
$ bc [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie od dziś wiadomo, że usługi Google, jak <a href="http://mail.google.com">Gmail</a>, najlepiej działają w wersji językowej &bdquo;English (US)&rdquo; &#8212; mamy wtedy dostęp do najnowszych funkcji. Okazuje się też, że ze zmianą języka zmianie ulegają zasady arytmetyki&#8230;</p>
<pre><code>Aktualnie zajęte jest 87 MB (2%) z 5463 MB.</code></pre>
<pre><code>You are currently using 87 MB (1%) of your 5463 MB.</code></pre>
<p>W razie wątpliwości:</p>
<pre><code>$ bc -l
87/5463*100
1.59253157605711147700</code></pre>
<p>Albo ktoś tu nie umie zaokrąglać, albo w wersji angielskiej brane są do obliczeń inne (dokładniejsze?) rozmiary danych.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.vmario.org/2007/12/04/procenty-rzecz-wzgledna/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Lednica 2007 &#8211; &#8222;Poślij nas!&#8221;</title>
		<link>http://blog.vmario.org/2007/06/21/lednica-2007-poslij-nas/</link>
		<comments>http://blog.vmario.org/2007/06/21/lednica-2007-poslij-nas/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 21 Jun 2007 17:27:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>vmario</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Osobiste]]></category>

		<category><![CDATA[Polibuda]]></category>

		<category><![CDATA[Raczej zabawne]]></category>

		<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://vmario.ovh.org/blog/index.php/2007/06/21/lednica-2007-poslij-nas/</guid>
		<description><![CDATA[Mija już kilka tygodni od spotkania na lednickich polach. Spotkania&#8230; hmmm&#8230; Pośród tylu tysięcy ludzi jednak momentami bardzo intymnego spotkania sam na sam z Bogiem. To coś naprawdę wyjątkowego przez świadomość, że raz w roku o. Jan Góra gromadzi nas na najbardziej niezwykłej uczcie. Nie brak tu śpiewu, tańca, nie brak modlitwy, skupienia i Chrystusa, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Mija już kilka tygodni od spotkania na lednickich polach. Spotkania&hellip; hmmm&hellip; Pośród tylu tysięcy ludzi jednak momentami bardzo intymnego spotkania sam na sam z Bogiem. To coś naprawdę wyjątkowego przez świadomość, że raz w roku <a href="http://www.jangora.pl/" title="Oficjalna strona Jana W. Góry">o. Jan Góra</a> gromadzi nas na najbardziej niezwykłej uczcie. Nie brak tu śpiewu, tańca, nie brak modlitwy, skupienia i Chrystusa, który znajduje tak wiele serc, czekających z niecierpliwością, aż ktoś w końcu rozwikła te wszystkie zagadki, ukoi smutek, ugasi gniew i powie: &bdquo;Kocham cię takiego, jakim jesteś. Chcę jednak, byś poszedł za mną, stał się podobny do mnie <strong>w Miłości</strong>. Nie chcę ci nic zabrać, a tylko dać &ndash; Siebie&rdquo;.</p>
<p>Jasne, to nie jest magia. Nie przyjeżdżasz z Lednicy całkiem nowy. To nie jest spotkanie, które ma na celu rozwiązanie wszystkich twoich problemów. Niemniej jest to bardzo ważny krok na drodze do lepszego siebie. Wiesz, kiedy widzisz dookoła tylu ludzi tak do ciebie podobnych, a później czujesz, że On i tak cię odnalazł, zatrzymał się i położył rękę na twoim ramieniu, to zaczynasz inaczej myśleć. Wreszcie widzisz, że masz jakąś konkretną rolę do odegrania w tym świecie, że <strong>Jezus cię potrzebuje właśnie teraz</strong>.</p>
<p>To później procentuje. Wracasz znów w tę nibyszarą codzienność, ale w końcu coś ci przypomina. Byłeś tam. Coś sobie obiecałeś. Chciałeś wybaczać, znów unosisz się w gniewie. Chciałeś wyciągnąć rękę, znów zamknąłeś się w sobie. Ale przecież <strong>można inaczej</strong>. Tylko trzeba tej siły, która podtrzymywała cię tamtej nocy&hellip; Ona tam została? Nie &ndash; Jezus nie został sam na pustym polu. On wrócił razem z tobą.</p>
<h4>Bonus</h4>
<p>Oczywiście, <abbr title="Elektronika, Telekomunikacja i Informatyka">ETI</abbr> na Lednicy oznacza jakieś zamieszanie, a było nas kilkoro tego roku. O co chodzi?</p>
<blockquote>
<p>Głównym symbolem, rekwizytem, który rozdajemy, jest chusta Jana Pawła II. Osobiście kojarzę ją ze słowami: &bdquo;Musicie być mocniejsi niż warunki, w których przyszło wam żyć&rdquo;. Papież pokonywał tą chustą słabość i szedł do przodu. Dlatego chcę powiedzieć młodzieży: Wytrzyjcie czoło. Zacznijcie myśleć na nowo. Wytrzyjcie oczy. Zobaczcie świat na nowo. Wytrzyjcie nos i weźcie głęboki oddech. Wytrzyjcie usta i znajdźcie słowa miłości. Wytrzyjcie uszy, a usłyszycie słowo Boże. Wytrzyjcie twarz &ndash; jesteście nowymi ludźmi.</p>
</blockquote>
<p><cite>o. Jan W. Góra</cite></p>
<p><a href="http://www.flickr.com/photos/90251649@N00/581933520/" title="Nasz kapelan w akcji"><img src="http://farm2.static.flickr.com/1001/581933520_90a69edd88_t.jpg" class="vmprawa" alt="Zdjęcie Kuby w akcji" width="100" height="75" /></a></p>
<p>No więc wykonaliśmy z Sylwią te symboliczne gesty, po czym mieliśmy udać się do najbliższego kapłana, by nas z tą chustą posłał między ludzi. Tego roku nasz ksiądz nie mógł z nami przyjechać, ale Sylwia zadbała, by wziąć dla niego laskę pasterską, jaką otrzymali kapłani na tegorocznej Lednicy. Laską zaopiekował się Kuba. Krótko przystrzyżony Kuba w czarnych spodniach i szarym sweterku. Kuba, krótko mówiąc, rodem z seminarium. No więc poprosiliśmy, by nas posłał. Chwilę później chyba nas posyłał gdzie indziej, bo tuż za nami ustawiła się kolejka do nowego kapelana <abbr title="Elektronika, Telekomunikacja i Informatyka">ETI</abbr>!</p>
<p>Biedny Kubuś posyłał i posyłał, aż w końcu miał dość i stwierdził, że przecież to nie jego powinność! Za późno jednak, bo oto zbuntowanym kapelanem zajęła się siostra zakonna. Chyba jednak bez większych rezultatów, bo Kuba obecnie zdaje się być bardziej zainteresowany twierdzeniem Kotielnikowa-Shannona niż prawem kanonicznym. Ale jeszcze całe życie przed nim&hellip;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.vmario.org/2007/06/21/lednica-2007-poslij-nas/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Poniedziałkowe kolokwium</title>
		<link>http://blog.vmario.org/2007/01/29/poniedzialkowe-kolokwium/</link>
		<comments>http://blog.vmario.org/2007/01/29/poniedzialkowe-kolokwium/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 29 Jan 2007 22:53:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>vmario</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Osobiste]]></category>

		<category><![CDATA[Polibuda]]></category>

		<category><![CDATA[Raczej zabawne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://vmario.ovh.org/blog/index.php/2007/01/29/poniedzialkowe-kolokwium/</guid>
		<description><![CDATA[Na ETI jest o tyle fajnie, że żaden absurd już Cię nie zaskakuje tak bardzo, jak innych. Owszem, robisz wielkie oczy, podnosi Ci się ciśnienie krwi, możesz zacząć tupać nogami albo tarzać się po posadzce bijąc pięściami w ziemię, ale tam w środku, w głębi swej małej studenckiej duszyczki, jesteś spokojny niczym źdźbło trawy, kołysanej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na <abbr title="Elektronika, Telekomunikacja i Informatyka">ETI</abbr> jest o tyle fajnie, że żaden absurd już Cię nie zaskakuje tak bardzo, jak innych. Owszem, robisz wielkie oczy, podnosi Ci się ciśnienie krwi, możesz zacząć tupać nogami albo tarzać się po posadzce bijąc pięściami w ziemię, ale tam w środku, w głębi swej małej studenckiej duszyczki, jesteś spokojny niczym źdźbło trawy, kołysanej delikatnie przez wiatr w słoneczne letnie popołudnie. Bo tak naprawdę, w świecie irracjonalizmu, w którym tylko prawa fizyki i matematyki są Ci jako tako wierne, gdzie najpewniejszy fundament nie jest bardziej stały niż sygnał stochastyczny, gdzie wszystko dzieje się inaczej, niż wynikałoby z chłodnego wnioskowania Twojego rozumku, czujesz się jednak jak ryba w wodzie. Oddychasz absurdem jak powietrzem wzbogacanym o dodatkowe procenty tlenu. To on przesyca Twoją krew życiodajną abstrakcją. W końcu zaczynasz postrzegać <em>universum</em> przez pryzmat fizyki kwantowej, prawa wielkich liczb i szaleństwa.</p>
<p>Jak dziś. Przychodzisz na kolokwium. Siadasz w ostatnim rzędzie. Wykładasz notatki z ćwiczeń, kilka skryptów, zeszyt z zadaniami, kserówki i kalkulator. Dokoła szaleją laptopy, na których motywem przewodnim jest program do rachunku symbolicznego. A może raczej konfigurator sieci bezprzewodowej? Nieważne, bo oto rozpoczyna się coś na kształt szaleńczej sztuki teatralnej. Padają bastiony nadziei, padają baterie w laptopach, padają przekleństwa. Tylko śnieg nie pada. Uśmiechasz się do siebie &ndash; idzie Ci całkiem nieźle. Wyliczyłeś już treść zadania. Teraz możesz spróbować je rozwiązać. Zerkasz do notatek z ćwiczeń&hellip; jest! Ale&hellip; już wiesz, dlaczego pozwolono Ci przynieść to wszystko. Omam i ułuda. I tak Ci to wszystko nie pomoże. Poległeś. Wychodzisz i stwierdzasz, że tak naprawdę nie przeczytałeś nawet treści wszystkich zadań. Pozostaje liczyć na przychylność wykładowcy, który obdarza cię połową punktu już za samo złożenie kartki i jej oddanie. Nadzieja w parze z rozpaczą.</p>
<p>Wieczorem siadasz przed białym polem edytora tekstowego i myślisz sobie: &bdquo;Ile mogę napisać? Jak tym biednym ludziom wytłumaczyć, że to jest jedyna droga, by zostać inżynierem? Że inżynier, jak każdy artysta, musi wpierw postradać rozum, nim będzie w stanie stworzyć dzieło.&rdquo; Krok po kroku jesteś coraz bliżej&hellip;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.vmario.org/2007/01/29/poniedzialkowe-kolokwium/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Easter Eggs w apt-get i aptitude</title>
		<link>http://blog.vmario.org/2006/12/15/easter-eggs-w-apt-get-i-aptitude/</link>
		<comments>http://blog.vmario.org/2006/12/15/easter-eggs-w-apt-get-i-aptitude/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 14 Dec 2006 23:12:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>vmario</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[GNU/Linux]]></category>

		<category><![CDATA[Raczej zabawne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://vmario.ovh.org/blog/index.php/2006/12/15/easter-eggs-w-apt-get-i-aptitude/</guid>
		<description><![CDATA[Na podstawie Wikipedii (aczkolwiek własnoręcznie sprawdzone):
pingwinek:~# apt-get moo
         (__)
         (oo)
   /------\\/
  / &#124;    &#124;&#124;
 *  /\\---/\\
    ~~   ~~
...."Have you mooed today?"...
pingwinek:~# aptitude moo
W tym programie nie ma [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na podstawie Wikipedii (aczkolwiek własnoręcznie sprawdzone):</p>
<pre><code>pingwinek:~# apt-get moo
         (__)
         (oo)
   /------\\/
  / |    ||
 *  /\\---/\\
    ~~   ~~
...."Have you mooed today?"...</code></pre>
<pre><code>pingwinek:~# aptitude moo
W tym programie nie ma żadnych niespodzianek.
pingwinek:~# aptitude moo -v
W tym programie naprawdę nie ma żadnych niespodzianek.
pingwinek:~# aptitude moo -vv
Czy nie pisałem już, że nie ma tu żadnych niespodzianek?
pingwinek:~# aptitude moo -vvv
Dość tego!
pingwinek:~# aptitude moo -vvvv
No dobrze. Czy jeśli coś ci pokażę, dasz mi spokój?
pingwinek:~# aptitude moo -vvvvv
Proszę bardzo.

                               /----\\
                       -------/      \\
                      /               \\
                     /                |
   -----------------/                  --------\\
   ----------------------------------------------
pingwinek:~# aptitude moo -vvvvvv
Co to jest? Oczywiście słoń zjadany przez węża.</code></pre>
<p>I własnoręcznie znalezione:</p>
<pre><code>pingwinek:~# aptitude --help
aptitude 0.4.3
Użycie: aptitude [-S fname] [-u|-i]
       aptitude [opcje] &lt;akcja&gt; ...
  Akcje (jeśli nie podane aptitude uruchamia się w trybie interaktywnym):

 install      - Instalacja/uaktualnienie pakietów
 remove       - Usunięcie pakietów</code></pre>
<p>Tu następuje dalsza część listy opcji, po czym wyjście kończy się tekstem:</p>
<pre><code> -S fname: Odczyt rozszerzonych informacji o stanie z pliku fname.
 -u:     : Uaktualnienie listy pakietów przy starcie.
 -i      : Przeprowadzenie instalacji przy starcie.

                  Ten aptitude nie posiada Mocy Super Krowy.</code></pre>
<p>A czy Ty posiadasz Moc Super Krowy?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.vmario.org/2006/12/15/easter-eggs-w-apt-get-i-aptitude/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Stara zabawa blogowo-książkowa</title>
		<link>http://blog.vmario.org/2006/11/27/stara-zabawa-blogowo-ksiazkowa/</link>
		<comments>http://blog.vmario.org/2006/11/27/stara-zabawa-blogowo-ksiazkowa/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 27 Nov 2006 22:27:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>vmario</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Raczej zabawne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://vmario.ovh.org/blog/index.php/2006/11/27/stara-zabawa-blogowo-ksiazkowa/</guid>
		<description><![CDATA[
Złap najbliższą książkę.
Otwórz ją na 123 stronie.
Znajdź piąte zdanie.
Opublikuj je na swoim blogu razem z tą instrukcją.

Nie szukaj najfajniejszej książki jaką można znaleźć. Użyj tej, która faktycznie leży najbliżej Ciebie.
&#8222;Moje&#8221; zdanie to:

Wpis &#8222;catlow.cyberverse.com&#8221; w następnej linii zawiera nazwę hosta systemu komputerowego, do którego byłem podłączony.

&#8222;Sztuka infiltracji, czyli jak włamywać się do sieci komputerowych&#8221; Kevin D. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<ul>
<li>Złap najbliższą książkę.</li>
<li>Otwórz ją na 123 stronie.</li>
<li>Znajdź piąte zdanie.</li>
<li>Opublikuj je na swoim blogu razem z tą instrukcją.</li>
</ul>
<p>Nie szukaj najfajniejszej książki jaką można znaleźć. Użyj tej, która faktycznie leży najbliżej Ciebie.</p>
<p>&bdquo;Moje&rdquo; zdanie to:</p>
<blockquote>
<p>Wpis &bdquo;catlow.cyberverse.com&rdquo; w następnej linii zawiera nazwę hosta systemu komputerowego, do którego byłem podłączony.</p>
</blockquote>
<p><cite>&bdquo;Sztuka infiltracji, czyli jak włamywać się do sieci komputerowych&rdquo; Kevin D. Mitnick, Wiliam L. Simon</cite></p>
<p>Pomysł z <a href="http://hadret.com/2006/11/26/stara-zabawa-blogowo-ksiazkowa/" title="Stara zabawa blogowo-książkowa">bloga Hadreta</a>. Książka pożyczona od NetMana.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.vmario.org/2006/11/27/stara-zabawa-blogowo-ksiazkowa/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Autobus ELFA i lifehacking według ETI</title>
		<link>http://blog.vmario.org/2006/10/22/autobus-elfa-i-lifehacking-wedlug-studentow-eti/</link>
		<comments>http://blog.vmario.org/2006/10/22/autobus-elfa-i-lifehacking-wedlug-studentow-eti/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 22 Oct 2006 00:03:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>vmario</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Lifehacking]]></category>

		<category><![CDATA[Polibuda]]></category>

		<category><![CDATA[Raczej zabawne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://vmario.ovh.org/blog/index.php/2006/10/22/autobus-elfa-i-lifehacking-wedlug-studentow-eti/</guid>
		<description><![CDATA[Ostatnio na ETI zawitał autobus-wystawca (jak to oni sami nazywają) ELFA. ELFA to firma zajmująca się dystrybucją podzespołów elektronicznych, sprzętu laboratoryjnego, akcesoriów warsztatowych etc. W ofercie mają ponad 65&#160;000 produktów, działają chyba w całej Europie. W autobusie można się zdołować, na jakie to rzeczy nie będzie nas pewnie stać przez najbliższe 20 lat (może w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ostatnio na <abbr title="Elektronika, Telekomunikacja i Informatyka">ETI</abbr> zawitał autobus-wystawca (jak to oni sami nazywają) <a href="http://www.elfa.se/pl/" title="ELFA &ndash; dostawca elektroniki">ELFA</a>. ELFA to firma zajmująca się dystrybucją podzespołów elektronicznych, sprzętu laboratoryjnego, akcesoriów warsztatowych etc. W ofercie mają ponad 65&nbsp;000 produktów, działają chyba w całej Europie. W autobusie można się zdołować, na jakie to rzeczy nie będzie nas pewnie stać przez najbliższe 20 lat (może w końcu będziemy bogaci?), a jest na co popatrzeć: <a href="http://www.fluke.pl" title="Polska strona firmy FLUKE">multimetry FLUKE</a>, oscyloskopy, stacje lutownicze Wellera, a nawet multitoole i zestawy kluczy.</p>
<p><a href="http://www.flickr.com/photos/90251649@N00/275648908/" title="Katalog ELFA 2006"><img src="http://static.flickr.com/111/275648908_3668fc8848_t.jpg" class="vmprawa" alt="Katalog ELFA 2006" width="100" height="75" /></a></p>
<p>Trzeba jednak przyznać, że taka wizyta na politechnice, nie jest marketingowo pozbawiona sensu. Po pierwsze <abbr title="Politechnika Gdańska">PG</abbr> jest ośrodkiem naukowym, gromadzącym ludzi, żyjących z pracy na takim sprzęcie. Po drugie część z nas to potencjalni klienci ELFA. Im wcześniej zaczniemy kojarzyć tę firmę z sezamem elektroników, tym lepiej dla nich. Przyjeżdżając do nas, budują swój wizerunek &ndash; może drogiego, ale solidnego dostawcy. Efekt wzmacnia legendarny katalog ELFA, wydany po raz pierwszy w 1946 roku. Obecnie jest to gruba kniga (ponad 2000 stron) w twardej oprawie, zawierająca obok oferty handlowej, odrobinę materiałów teoretycznych, jak normy, zastosowania podzespołów, opisy parametrów i może być przydatna jako baza danych z podzespołami. Katalog jest, oczywiście, darmowy.</p>
<p><a href="http://www.flickr.com/photos/90251649@N00/275648910/" title="Karton na dokumenty"><img src="http://static.flickr.com/96/275648910_cda0e72f52_t.jpg" class="vmlewa" alt="Karton na dokumenty" width="100" height="75" /></a></p>
<p>Co ciekawe, katalog jest zapakowany w kartonowe pudełko. Pudełko rozmiaru nieco większego od formatu A4. Co robi student z takim fantem? Bierze taśmę, nożyczki i przygotowuje sobie karton na setki kserówek, których uporządkowanie jest niebagatelnym zadaniem taktycznym. Ciach, ciach i gotowe! Tanio i lifehackersko! Kartonik może też posłużyć jako składowisko &bdquo;zadań na później&rdquo; &ndash; lepsze to niż rzucanie kartek w kąt.</p>
<p><a href="http://www.flickr.com/photos/90251649@N00/275648912/" title="TV na scyzoryk"><img src="http://static.flickr.com/101/275648912_29b96731ca_t.jpg" class="vmprawa" alt="TV na scyzoryk" width="100" height="75" /></a></p>
<p>Ale to jeszcze nic. Prawdziwy pokaz pomysłowości i umiejętności elektronicznych (już po pierwszym roku!) zaprezentowała Pani Całka, naprawiając scyzorykiem mój telewizor. Uszkodzenie polega na wadliwym działaniu włącznika, który odskakuje po wciśnięciu. Trzeba więc go nieustannie trzymać wciśnięty, by odbiornik pracował. Szefowa próbowała wbić scyzoryk między przycisk a obudowę, by go zablokować i&hellip; naprawiła TV! Niestety, obecnie wszystko wróciło do normy i włącznik zaskakuje tylko czasem. Trzeba więc wbijać scyzoryk, który się zresztą do niczego innego nie nadaje.</p>
<p><a href="http://www.flickr.com/photos/90251649@N00/275648914/" title="Nowatorski pilot TV"><img src="http://static.flickr.com/116/275648914_59e9764005_t.jpg" class="vmlewa" alt="Nowatorski pilot TV" width="100" height="75" /></a></p>
<p>Alternatywnym rozwiązaniem jest użycie tranzystora (stabilizatora, czy czegokolwiek innego) w obudowie TO-220. Ja skorzystałem z <abbr title="Metal-Oxide Semiconductor Field-Effect Transistor">MOSFET</abbr>-a BUZ10. Nóżki tranzystora świetnie wpasowują się w szczelinę, a otwór na śrubę od radiatora pozwala na przywiązanie kawałka sznurka. Po co? Cóż, pilot nie działa, stąd też niemożliwe jest włączenie odbiornika na stałe, a pociągając za sznurek można wyłączyć TV i to nie wstając z łóżka. Jest to równie genialne, jak <a href="http://server1.pictiger.com/img/6640/studencki-podgrzewacz-wody/">studencki podgrzewacz wody</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.vmario.org/2006/10/22/autobus-elfa-i-lifehacking-wedlug-studentow-eti/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Fantazja Starościny</title>
		<link>http://blog.vmario.org/2006/10/06/fantazja-starosciny/</link>
		<comments>http://blog.vmario.org/2006/10/06/fantazja-starosciny/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 05 Oct 2006 23:43:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>vmario</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Polibuda]]></category>

		<category><![CDATA[Raczej zabawne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://vmario.ovh.org/blog/index.php/2006/10/06/fantazja-starosciny/</guid>
		<description><![CDATA[
Skoro już siedzę po nocy przy kompie, to nie będę bezproduktywny i dodam jakiegoś smiesznego posta. Ot, choćby to zdjęcie zrobione na ETI. Tak właśnie u nas obwieszcza się zmiany w rozkładzie zajęć. Czy my się nudzimy? Nie, po prostu staramy się, by było milej.
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.flickr.com/photos/90251649@N00/261814852/" title="Wszyscy razem&hellip;"><img src="http://static.flickr.com/81/261814852_c5392a520c_t.jpg" class="vmlewa" alt="Wszyscy razem&hellip;" width="100" height="75" /></a></p>
<p>Skoro już siedzę po nocy przy kompie, to nie będę bezproduktywny i dodam jakiegoś <em>smiesznego</em> posta. Ot, choćby to <a href="http://www.flickr.com/photos/90251649@N00/261814852/" title="Wszyscy razem&hellip;">zdjęcie zrobione na <abbr title="Elektronika, Telekomunikacja i Informatyka">ETI</abbr></a>. Tak właśnie u nas obwieszcza się zmiany w rozkładzie zajęć. Czy my się nudzimy? Nie, po prostu staramy się, by było milej.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.vmario.org/2006/10/06/fantazja-starosciny/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Bimbały i muchi</title>
		<link>http://blog.vmario.org/2006/09/20/bimbaly-i-muchi/</link>
		<comments>http://blog.vmario.org/2006/09/20/bimbaly-i-muchi/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 20 Sep 2006 19:39:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>vmario</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Polibuda]]></category>

		<category><![CDATA[Raczej zabawne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://vmario.ovh.org/blog/index.php/2006/09/20/bimbaly-i-muchi/</guid>
		<description><![CDATA[Yupi! Poprawka z bimbał, czyli metod probabilistycznych, zaliczona! Mam w indeksie cztery i pół!
(vmario zbiera gromkie brawa, kłania się i wznosi ręce w geście zwycięstwa. Podbiegają dziewczęta z naręczem kwiatów, jak za Gierka, ubrane w stroje ludowe. vmario krępuje się, udaje nieśmałość, ale w końcu przyjmuje skromny wyraz uwielbienia i całuje młode lica.)
W związku z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Yupi! Poprawka z bimbał, czyli metod probabilistycznych, zaliczona! Mam w indeksie cztery i pół!</p>
<p><em>(vmario zbiera gromkie brawa, kłania się i wznosi ręce w geście zwycięstwa. Podbiegają dziewczęta z naręczem kwiatów, jak za Gierka, ubrane w stroje ludowe. vmario krępuje się, udaje nieśmałość, ale w końcu przyjmuje skromny wyraz uwielbienia i całuje młode lica.)</em></p>
<p>W związku z tym, bonus, który obiecałem Sylwii, czyli wierszyk, który zasłyszałem po raz pierwszy chyba na pielgrzymce do Częstochowy, od Pawła:</p>
<p><cite>Łapiemy muchi w paluchi,<br />
Kładziemy muchi na blachi,<br />
Robimy z muchi wybuchi,<br />
I mamy ubaw po pachi.</cite></p>
<p>W Sieci znalazłem też wersje alternatywne (choć powyższa podoba mi się najbardziej, te również są godne uwagi):</p>
<p><cite>Łapiemy muchi w paluchi,<br />
Kładziemy muchi na blachi,<br />
Robimy jądrowe wybuchi,<br />
I mamy muchi-eunuchi.</cite></p>
<p><cite>Łapiemy muchi w paluchi,<br />
Kładziemy muchi na blachi,<br />
Robimy z muchi racuchi,<br />
I ubaw mami po pachi.</cite></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.vmario.org/2006/09/20/bimbaly-i-muchi/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Kambek</title>
		<link>http://blog.vmario.org/2006/09/09/kambek/</link>
		<comments>http://blog.vmario.org/2006/09/09/kambek/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 09 Sep 2006 19:57:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>vmario</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Ogólne]]></category>

		<category><![CDATA[Osobiste]]></category>

		<category><![CDATA[Raczej zabawne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://vmario.ovh.org/blog/index.php/2006/09/09/kambek/</guid>
		<description><![CDATA[Wakacje, praca. Praca, wakacje. Rower, jezioro, fotografowanie na łonie natury. Linux, Samba, LVM, SofwareRAID. Składanie komputerów w szkolnym magazynie. Pentium II 350MHz &#8211; najlepsze, czym dysponowałem. Później instalowanie CentOS-a&#160;4.4 na serwerze. Dwurdzeniowy Intel Pentium D 3,4GHz, 2GB RAM, dwa dyski po 400GB, płyta główna Asusa z dwoma zintegrowanymi sieciówkami, FireWire, SLI, i mnóstwem peryferiów zupełnie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wakacje, praca. Praca, wakacje. Rower, jezioro, fotografowanie na łonie natury. Linux, Samba, LVM, SofwareRAID. Składanie komputerów w szkolnym magazynie. Pentium II 350MHz &ndash; najlepsze, czym dysponowałem. Później instalowanie CentOS-a&nbsp;4.4 na serwerze. Dwurdzeniowy Intel Pentium D 3,4GHz, 2GB RAM, dwa dyski po 400GB, płyta główna Asusa z dwoma zintegrowanymi sieciówkami, FireWire, SLI, i mnóstwem peryferiów zupełnie zbędnych na serwerze. Praca z Płatnikiem, Hermesem, instalowanie Windowsa&nbsp;2000 (wroga trzeba poznać). Śpiewanie w chórze kościelnym. Nauka. Oglądanie &bdquo;Pogromców mitów&rdquo;, &bdquo;Lost&rdquo; i &bdquo;Lost&nbsp;2&rdquo;.</p>
<p>To tak po łebkach o tym, co działo się u mnie przez ostatnie dwa miesiące. Coś się zmieniło? Wiele, co widzę zwłaszcza teraz. To chyba dobrze, bo są to zmiany, które może skierują mnie na właściwe tory. Jeżeli rzeczywiście tak będzie, zobaczycie to na moim blogu. Mam nowe pomysły, chcę przestać pisać o tym, zacząć pisać o tamtym. Nie będzie tu miała miejsca rewolucja, ale zacznę pracować nad ewolucją.</p>
<p>Rewolucje wprowadził za to NetMan, który wreszcie przesiadł się na jakiś sensowny system blogowy, a konkretnie na bloga w <a href="http://my.opera.com/community/">Opera Community</a>. <a href="http://my.opera.com/bmisiekb/blog/">Wygląda to dobrze</a>, a funkcjonalność jest świetna. Gratuluję samozaparcia. Wiem, że pisanie bloga pomaga, pozwalając się wyżyć, ale nie jest lekko, gdy czyta Cię tylko kilkoro znajomych. Ale jeszcze podbijemy świat!</p>
<p>Ponieważ operowy blog ma bardzo użyteczny system nadawania praw odczytu do wpisów, musiałem się zarejestrować w Opera Community, bym mógł być odpowiednio identyfikowany. Przy tej okazji odkryłem swoją <a href="http://my.opera.com/vmario/about/">prawdziwą twarz</a>. Rozsierdzony przywłaszczeniem mojego nicka, założyłem <a href="http://my.opera.com/vmario1986/about/">profil emanujący złem i nienawiścią</a>. Oglądajcie, póki nie zmieniłem.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.vmario.org/2006/09/09/kambek/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Najlepszy playback na świecie</title>
		<link>http://blog.vmario.org/2006/05/19/najlepszy-playback-na-swiecie/</link>
		<comments>http://blog.vmario.org/2006/05/19/najlepszy-playback-na-swiecie/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 19 May 2006 21:55:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>vmario</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Raczej zabawne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://vmario.ovh.org/blog/index.php/2006/05/19/najlepszy-playback-na-swiecie/</guid>
		<description><![CDATA[Mam nowe idolki &#8211; Pomme i Kelly. Co ma wspólnego vmario z dwiema nastolatkami? Czyżby promowały Web2.0, lansowały się przez pisanie semantycznego kodu, a może rozstrzygnęły ostatecznie wieloletni spór &#8211; layout na divach czy tabelach? Nie, one po prostu są rewelacyjne. Najlepszy playback na świecie.
Skoro już jesteśmy w temacie piosenki, sztuki i odchamiania się poprzez [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Mam nowe idolki &ndash; <a href="http://pommekelly.wordpress.com/" title="Pomme &#038; Kelly">Pomme i Kelly</a>. Co ma wspólnego vmario z dwiema nastolatkami? Czyżby promowały Web2.0, lansowały się przez pisanie semantycznego kodu, a może rozstrzygnęły ostatecznie wieloletni spór &ndash; layout na divach czy tabelach? Nie, one po prostu <a href="http://video.google.com/videoplay?docid=-4662694154560792485&#038;q=pomme+kelly&#038;pl=true" title="Aretha Franklin - Respect">są rewelacyjne</a>. Najlepszy playback na świecie.</p>
<p>Skoro już jesteśmy w temacie piosenki, sztuki i odchamiania się poprzez muzykę, napomknę o celebrowanym wczoraj przeze mnie i znajomą Panią Całkę konkursie <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Konkurs_Piosenki_Eurowizji" title="Definicja w Wikipedii">Eurowizji</a>. Oficjalnie jest to kicz i ja tego nie oglądałem, ale skoro już to widziałem, to przedstawiam moich faworytów: fiński zespół Lordi z „Hardrock Hallelujah“ i litewski LT United z „We Are The Winners“. Na pierwszy rzut oka mutanty to totalna chała a krawaciarze też niczego sobą nie reprezentują, ale pamiętajmy o konwencji tego konkursu! A konwencją Eurowizji jest właśnie kicz. Tym samym kapela metalowa przebrana za potwory rodem z tandetnego horroru, jak też faceci śpiewający o tym, że są zwycięzcami tego całego konkursu, to zwykła parodia, która naprawdę mnie bawi. Wolę, by wygrali Finowie lub Litwini niż Silvíe Nótt z „Condolentions“, o przepraszam, „Congratulations“. Że obecnie piosenkarka musi się przed występem rozebrać zamiast ubrać, zdążyłem się przyzwyczaić (nie: zaaprobować). Muszę nawet przyznać, że czasem jest na co popatrzeć, jednak przy tym <em>show</em> należało raczej zadbać, by zasiąść przed telewizorem na czczo. To była kompletna porażka.</p>
<p>A zatem: „Vote for the winners!“.</p>
<p>Jeżeli kogoś nie interesuje Eurowizja, niech zapozna się z genialnymi reklamami niemieckiej giełdy pracy, które znalazłem <a href="http://ja.rafi.pl/2006/05/18/lifes-too-short-for-the-wrong-job/" title="Life’s too short for the wrong job!">u RAFiego</a> i <a href="http://workdrone.com/pomyslowa-reklama-biura-posrednictwa-pracy/" title="Pomysłowa reklama biura pośrednictwa pracy">na Workdrone</a>. Doskonały przykład na to, że nie potrzeba roznegliżowanej <a href="http://gwiazdeczka86.ovh.org/index.php/slownik-eti/#butelka" title="Definicja w Słowniku ETI">butelki</a>, by coś zareklamować.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.vmario.org/2006/05/19/najlepszy-playback-na-swiecie/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
	</channel>
</rss>
