<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	>

<channel>
	<title>vmario techblog &#187; Copyleft</title>
	<atom:link href="http://blog.vmario.org/category/copyleft/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.vmario.org</link>
	<description>zapiski przyszłego inżyniera</description>
	<pubDate>Tue, 23 Jun 2009 19:07:07 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.7.1</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Wciąż walczymy ze standaryzacją OOXML</title>
		<link>http://blog.vmario.org/2007/11/30/wciaz-walczymy-ze-standaryzacja-ooxml/</link>
		<comments>http://blog.vmario.org/2007/11/30/wciaz-walczymy-ze-standaryzacja-ooxml/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 30 Nov 2007 18:13:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>vmario</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Copyleft]]></category>

		<category><![CDATA[Komputer]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.vmario.org/2007/11/30/wciaz-walczymy-ze-standaryzacja-ooxml/</guid>
		<description><![CDATA[W czerwcu pisałem o akcji skierowanej przeciw forsowaniu standardu OOXML. Przypominam, iż jest to, moim zdaniem, niepraktyczny i mogący rodzić liczne problemy wymysł Microsoftu &#8212; rzekomo &#8222;otwarty&#8221; format zapisu dokumentów, w rzeczywistości krytykowany przez wielu specjalistów bubel o wątpliwym statusie prawnym (odwołania do opatentowanych technologii i zamkniętych produktów Microsoftu) i usterkach technicznych (niespójności, błędy w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W czerwcu <a href="http://blog.vmario.org/2007/06/20/powiedz-nie-microsoftowi-i-ooxml/" title="Powiedz „Nie” Microsoftowi i OOXML">pisałem o akcji</a> skierowanej przeciw forsowaniu standardu <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Office_Open_XML" title="Definicja w Wikipedii"><abbr title="Office Open XML">OOXML</abbr></a>. Przypominam, iż jest to, moim zdaniem, niepraktyczny i mogący rodzić liczne problemy wymysł Microsoftu &#8212; rzekomo &bdquo;otwarty&rdquo; format zapisu dokumentów, w rzeczywistości krytykowany przez wielu specjalistów bubel o wątpliwym statusie prawnym (odwołania do opatentowanych technologii i zamkniętych produktów Microsoftu) i usterkach technicznych (niespójności, błędy w specyfikacji).</p>
<p>Jeżeli zależy Ci na wygodzie tworzenia i wymieniania się dokumentami w postaci cyfrowej (także z urzędami administracji państwowej!), podpisz się pod <a href="http://ooxml.fwioo.pl" title="OOXML - poznaj fakty">petycją Fundacji Wolnego i Otwartego Oprogramowania</a>. Celem petycji jest przeniesienie wniosku o uznanie <abbr title="Office Open XML">OOXML</abbr> za standard ISO do innego Komitetu Technicznego, gdyż:</p>
<blockquote><p>Microsoft próbował przeforsować zatwierdzenie formatu OOXML w ISO w tzw. szybkim trybie (&#8221;fast track&#8221;). Na szczęście projekt został odrzucony, co oznacza, że będzie rozpatrywany w trybie normalnym.</p>
<p>Polska, reprezentowana przez Polski Komitet Normalizacyjny (PKN), zagłosowała na &#8220;tak z komentarzami&#8221;. Stało się tak, ponieważ w PKN-ie sprawą tą zajmował się Komitet Techniczny Nr 182 (Polski Komitet Normalizacyjny składa się z tzw Komitetów Technicznych) do spraw Ochrony Informacji w Systemach Teleinformatycznych. W obsadzie komitetu znalazły się firmy ściśle zależne od Microsoft, tzw. &#8220;partnerzy&#8221;. Komitet Techniczny Nr 182 dopiero w ostatniej chwili zajął się sprawą głosowania nad formatem OOXML — gdy stało się jasne, że zajmujący się dotychczas opiniowaniem OOXML Komitet Techniczny Nr 171 do spraw Sieci Komputerowych i Oprogramowania, nie poprze propozycji przedstawionej przez Microsoft.</p></blockquote>
<p><cite><a href="http://ooxml.fwioo.pl/start">http://ooxml.fwioo.pl/start</a></cite></p>
<p>Poniżej kilka słów komentarza od firmy Google, znanej nie tylko ze swej wyszukiwarki, ale także z narzędzi <a href="http://docs.google.com/">Google Docs</a>:</p>
<p><span id="more-212"></span></p>
<blockquote><p>Google is concerned about the potential adoption of Microsoft&#8217;s Office Open XML (OOXML) format as an ISO standard. Google supports open standards and the Open Document Format (ODF), an existing ISO standard that has been a driver for innovation. We do not think it is beneficial to introduce an alternative standard when the Open Document Format already meets the common definitions of an open standard, has received ISO approval and is in wide use around the world. Google&#8217;s concerns about OOXML include, but are not limited to:</p>
<ul>
<li>The limitations on the openness of OOXML format;</li>
<li>The lack of proper review as compared to other ISO standards;</li>
<li>The continued use of binary code tied to platform-specific features; and</li>
<li>Unclear licensing terms for third-party implementers.</li>
</ul>
</blockquote>
<p><cite><a href="http://www.odfalliance.org/resources/Google%20OOXML%20Q%20%20A.pdf">Google&#8217;s Position on OOXML as a Proposed ISO Standard</a></cite></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.vmario.org/2007/11/30/wciaz-walczymy-ze-standaryzacja-ooxml/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>&#8222;Treści kwalifikowane&#8221; według Windows Vista</title>
		<link>http://blog.vmario.org/2007/01/18/tresci-kwalifikowane-wedlug-windows-vista/</link>
		<comments>http://blog.vmario.org/2007/01/18/tresci-kwalifikowane-wedlug-windows-vista/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 18 Jan 2007 20:35:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>vmario</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Bulwers]]></category>

		<category><![CDATA[Copyleft]]></category>

		<category><![CDATA[Elektronika]]></category>

		<category><![CDATA[Komputer]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://vmario.ovh.org/blog/index.php/2007/01/18/tresci-kwalifikowane-wedlug-windows-vista/</guid>
		<description><![CDATA[Dziś trafiłem na tekst &#8222;Analiza kosztów systemu ochrony treści Windows Vista&#8221;. Jest to tłumaczenie tekstu Petera Gutmanna popełnione przez byte&#8217;a. Myślałem, że będzie to kolejny artykuł z serii &#8222;dlaczego nie lubimy DRM, czyli słów kilka do nieszczególnie kumatych&#8221;. Trafiłem jednak na 20 stron analizy specyfikacji systemu ochrony treści w Windows Vista. Po tym, jak upewniłem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dziś trafiłem na tekst <a href="http://byte.livenet.pl/?page_id=819">&bdquo;Analiza kosztów systemu ochrony treści Windows Vista&rdquo;</a>. Jest to tłumaczenie tekstu Petera Gutmanna popełnione przez byte&#8217;a. Myślałem, że będzie to kolejny artykuł z serii &bdquo;dlaczego nie lubimy <abbr title="Digital Rights Management">DRM</abbr>, czyli słów kilka do nieszczególnie kumatych&rdquo;. Trafiłem jednak na 20 stron analizy specyfikacji systemu ochrony treści w Windows Vista. Po tym, jak upewniłem się, że mój żołądek nie zwróci obiado-kolacji, postanowiłem podzielić się z Wami (w wielkim skrócie) tym, czego dowiedziałem się na temat (prawdopodobnie) najgłupszego i najbardziej szkodliwego dokumentu w dziejach walki o prawa autorskie. Do poruszenia kwestii czuję się tym bardziej zobowiązany, że mowa jest o zabezpieczeniach tak programowych, jak i sprzętowych. Kto wie, czy w przyszłości pracodawca nie będzie chciał mnie zmusić do zaprojektowania jakiejś karty z obsługą &bdquo;bitów spustowych&rdquo;?</p>
<p>Wyjdźmy od pojęcia &bdquo;treści kwalifikowanych&rdquo;. Jak tłumaczy Peter Gutmann:</p>
<blockquote>
<p>Windows Vista zapewnia ochronę tzw. “treściom kwalifikowanym” - tym mianem określa się obraz wysokiej rozdzielczości zawarty na płytach Blu-Ray i HD-DVD</p>
</blockquote>
<p>Z dalszej treści wnioskuję, że powyższe sformułowanie może być bez problemu rozszerzone na inne materiały, chronione prawami autorskimi.</p>
<p>Wydawałoby się, że to nic nowego, ot coś podobnego do regionów DVD. Okazuje się jednak, że mamy tu do czynienia z prawdziwym kuriozum:</p>
<blockquote>
<p>Windows Vista zezwala na wysyłanie sygnału zawierającego dane wysokiej jakości jedynie to tych interfejsów, które posiadają wbudowane zabezpieczenia.</p>
</blockquote>
<p>Jak to wygląda w praktyce? Otóż tak, że gdy będziemy próbowali oglądać zabezpieczony materiał, np. z płyty Blue-Ray, możemy oczekiwać wielu niespodzianek, jak wyłączenie interfejsu <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/S/PDIF" title="Definicja w Wikipedii"><abbr title="SONY/Philips Digital Interface Format">S/PDIF</abbr></a> &ndash; ten interfejs pozwala przesyłać dźwięk w postaci cyfrowej, ograniczając zniekształcenia, nie zapewnia jednak odpowiedniego szyfrowania, ktoś mógłby więc próbować przechwycić strumień audio i zapisać go. Jeżeli masz zestaw audio, który dotąd pozwalał Ci rozkoszować się czystym dźwiękiem, musisz z niego zrezygnować. Będzie nieprzydatny, nawet jeżeli kosztował majątek.</p>
<p>Nastąpi też <strong>celowe</strong> pogorszenie jakości strumieni audio i wideo. Co ciekawe, w zależności od tego, jak bardzo system decyduje się chronić dany materiał może włączać i wyłączać różne porty oraz zmieniać jakość sygnału. Dynamicznie. Wkurzające? Ale jakie praktyczne! Wyobraź sobie tu przy okazji ciekawą sytuację, sugerowaną przez autora artykułu: jesteś lekarzem i oglądasz na komputerze np. zdjęcia z <abbr title="UltraSonoGraf">USG</abbr>. W pewnej chwili chcesz posłuchać kupionej przez siebie płyty. Ojej! Dziecko ma wrodzoną wadę serca! Nie, to tylko Vista rozmazała lekko zdjęcie, bo system zaczął odtwarzać &bdquo;treść kwalifikowaną&rdquo;&hellip; Wiem, to tendencyjny przykład&hellip; Zupełnie jak wyceny strat ponoszonych przez wytwórnie na skutek braku <abbr title="Digital Rights Management">DRM</abbr> w naszych komputerach.</p>
<p>Oto przykład z przypisów:</p>
<blockquote>
<p>Przykładem osobistego doświadczenia, które wkrótce może się upowszechnić jest relacja Rogera Stronga z Kanady: “Niedawno po raz pierwszy spotkałem się z blokadą przekazu HD. Kupiłem komputer HP Media Center wyposażony w odtwarzacz HD-DVD oraz 24-calowy monitor HP wysokiej rozdzielczości (1920×1200, HP LP2465). W zestawie była nawet film w jakości HD, “Krucjata Bourne’a”. Filmu rzecz jasna odtworzyć nie jestem w stanie - karta graficzna obsługuje HDCP, ale monitor już nie (mogę go za to obejrzeć na 14-calowym CRT podłączonym przejściówką DVI-VGA). Podobna historia spotkała użytkownika “muslix64″: “gdy wyłączę swój monitor HD, mogę oglądać film na wiekowym 14-calowym CRT, ale jaki jest sens posiadania monitora HD, gdy nie mogę go w pełni wykorzystać?”. muslix64 był tak zdesperowany, że po prostu złamał zabezpieczenie AACS by bez przeszkód obejrzeć to, za co zapłacił.</p>
</blockquote>
<p>Co jeszcze nas czeka w świecie według Windows Vista i przyjaciół?</p>
<ul>
<li>Nastąpi zamknięcie kodów wszystkich sterowników. Otwarty kod umożliwia łatwiejsze obejście zabezpieczeń.</li>
<li>Zostaną zlikwidowane uniwersalne sterowniki oraz technologie umożliwiające traktowanie różnych urządzeń jako identyczne. System musi wiedzieć z czym konkretnie ma do czynienia, by ocenić, czy można tam skierować np. sygnał audio o wysokiej jakości. Nie może widzieć wyjścia <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Hdmi" title="Definicja w Wikipedii"><abbr title="High Definition Multimedia Interface">HDMI</abbr></a> i <abbr title="SONY/Philips Digital Interface Format">S/PDIF</abbr> tak samo. Będzie trudniej dla programistów? Szkoda, ale kabza facetów w garniturkach teoretycznie zyska.</li>
<li>Karty rozszerzeń, niewspierające wymaganych przez Vistę systemów ochrony treści, będą blokowane. W szczególności dotyczy to wysokowydajnych układów, które przejmują na siebie ciężar obróbki sygnału. Może ominięcie systemu operacyjnego pozwala zapewnić lepsze parametry dźwięku czy obrazu, ale uniemożliwia ochronę kieszeni wielkich koncernów. Szkoda, nie? Będzie trzeba cofnąć się w rozwoju. Ale co tam!</li>
<li>Gdy tylko jakiś sterownik zostanie uznany za niebezpieczny (nie, nie chodzi o to, że może <strong>Twojemu systemowi</strong> wyrządzić jakąkolwiek szkodę, bo Ty jesteś tu najmniej ważny), zostanie wyłączony. Hmmm&hellip; No dobra, jak karta graficzna okaże się niewystarczająco &bdquo;<abbr title="Digital Rights Management">DRM</abbr>-owa&rdquo;, to pozwolimy Ci pracować na czarno-białym systemie w rozdziałce 640&#215;480. Przepraszamy, ale naprawdę nie możemy inaczej.</li>
<li>Zostaną wprowadzone &bdquo;bity spustowe&rdquo;. Są to specjalne bity kontrolne, których ustawienie ma nastąpić, gdy tylko sprzęt wykryje coś nieoczekiwanego. Wahnięcie napięcia zasilania, nieoczekiwana wartość w rejestrze itp. Zjawiska takie nie są niczym niezwykłym, dotąd jednak mogły być ignorowane lub obsługiwane w sensowny sposób. Teraz jednak są ostrzeżeniem: &bdquo;Ktoś próbuje przechwycić strumień!&rdquo; I system robi <em>ziuuum&hellip;</em> Wyłącza urządzenie, cały komputer lub szykuje inną niespodziankę, zależnie od fantazji programistów.</li>
<li>Sprzęt będzie musiał zajmować się nie tylko renderowaniem sygnałów, ale także (przede wszystkim?) szyfrowaniem i deszyfrowaniem. Moc obliczeniowa będzie marnotrawiona.</li>
<li>Powstaną również inne ograniczenia i utrudnienia nakładane na producentów sprzętu (patrz przykłady w artykule), co zaowocuje podwyższeniem cen. Zapłacimy za to wszyscy. Także Ci, którzy z Visty nie będą korzystać.</li>
</ul>
<p>Poruszone wyżej kwestie to tylko wyrywki z artykułu. Absurdalne, ale nie oddające całej powagi sytuacji. Pamiętajmy, że tak ostre podejście do implementowania systemów <abbr title="Digital Rights Management">DRM</abbr> to wielki krok w stronę komputerów, których nie będziemy kontrolować. Za to one pomogą kontrolować nas. Przez kogo? A popatrzcie, kto tam na stołkach siedzi i za tym wszystkim lobbuje. Znajdzie się, jak sądzę, multum dyrektorów, polityków, pewnie dziennikarzy, pisarzy, piosenkarzy, aktorów, reżyserów&hellip; Oni wszyscy chcą do nas przemówić głośnym: &bdquo;Skończył się dzień dziecka!&bdquo; I już nie pomoże wyjazd na Zachód, bo to właśnie tam będzie najgorzej.</p>
<p>Pozostaje mieć nadzieję, że jeszcze nie czas na tak absurdalne rozwiązania. Że to gra, blef. Że jest inna droga.</p>
<p><ins><b>20.01.2007@23:43</b></ins></p>
<p><ins>Microsft napisał <a href="http://windowsvistablog.com/blogs/windowsvista/archive/2007/01/20/windows-vista-content-protection-twenty-questions-and-answers.aspx">ripostę</a>. Niestety, ze względu na mierną znajomość języka angielskiego, nie mam szczęścia bliżej się z nią zapoznać. Chętni mogą jednak spróbować.</ins></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.vmario.org/2007/01/18/tresci-kwalifikowane-wedlug-windows-vista/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>We Francji mplayer już nielegalny</title>
		<link>http://blog.vmario.org/2007/01/02/we-francji-mplayer-juz-nielegalny/</link>
		<comments>http://blog.vmario.org/2007/01/02/we-francji-mplayer-juz-nielegalny/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 02 Jan 2007 21:41:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>vmario</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Bulwers]]></category>

		<category><![CDATA[Copyleft]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://vmario.ovh.org/blog/index.php/2007/01/02/we-francji-mplayer-juz-nielegalny/</guid>
		<description><![CDATA[Francja zaczęła nowy rok pełną parą. Zamiast opierać się wspaniałej rewolucji, jaką jest DRM, postanowiła przytemperować swoich obywateli i uświadomić im, że nie mają prawa decydować o tym, co i na jakim sprzęcie oglądają, a przy okazji nabić kabzę wielkim koncernom (czyżby jakieś problemy z PKB?). Otóż:

Francuscy prawodawcy zadecydowali, że zabronione jest przeglądanie zawartości płyt [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Francja zaczęła nowy rok pełną parą. Zamiast opierać się wspaniałej rewolucji, jaką jest <abbr title="Digital Rights Management">DRM</abbr>, postanowiła przytemperować swoich obywateli i uświadomić im, że nie mają prawa decydować o tym, co i na jakim sprzęcie oglądają, a przy okazji nabić kabzę wielkim koncernom (czyżby jakieś problemy z <abbr title="Produkt Krajowy Brutto">PKB</abbr>?). Otóż:</p>
<blockquote>
<p>Francuscy prawodawcy zadecydowali, że zabronione jest przeglądanie zawartości płyt DVD zabezpieczonych CSS za pomocą oprogramowania, które umożliwia obejście tego systemu.</p>
</blockquote>
<p><cite><a href="http://itbiznes.pl/art24069.html">&bdquo;DMCA a la France: VLC i mplayer nielegalne&rdquo;, ITbiznes.pl</a></cite></p>
<p>Kara za sprzeniewierzenie się woli władz to 135EUR, a gdyby ktoś nieprawomyślnie zwlekał, grzywna może zostać zwiększona do 750EUR. I słusznie, wszak <abbr title="Content Scrambling System">CSS</abbr> został złamany przez wywrotowców, których mierziła blokada regionalna w DVD i temu podobne pomysły. I do czego doprowadzili? Że na mplayerze mogę sobie bezczelnie DVD oglądać&hellip;</p>
<p>Dobra, to tyle, jeżeli chodzi o ironiczny wstęp. Teraz poważniej &ndash; dla niewtajemniczonych przytoczę obszerny fragment <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Content_Scrambling_System">definicji <abbr title="Content Scrambling System">CSS</abbr> z Wikipedii:</a></p>
<blockquote>
<p>CSS (ang. Content Scrambling System) to kontrowersyjny system kodowania zawartości płyt DVD. Jego celem jest ograniczenie niekontrolowanego przepływu płyt DVD pomiędzy rynkami, na które są wydawane. System opiera się o wykorzystanie zaszytych w odtwarzaczu kluczy kryptograficznych: urządzenie sprzedane w danym rejonie może odtworzyć tylko płyty przeznaczone dla tego obszaru geograficznego, a użytkownik może zmienić ustawienie regionu tylko skończoną liczbę razy w czasie życia urządzenia.</p>
<p>CSS jest przykładem użycia mechanizmów DRM do celów nie związanych z ochroną praw autorskich: jego podstawową funkcją jest ochrona modelu biznesowego, który zakłada wypuszczanie nośników w różnych terminach i w różnych cenach na sąsiadujących ze sobą rynkach. Dodatkowo, CSS służył do zagwarantowania, że odtwarzacze DVD będą podlegały certyfikacji i licencjonowaniu, przez co możliwe było wymuszenie określonych rozwiązań technologicznych, jak np. przestrzeganie flagi nie pozwalającej na przewinięcie ostrzeżeń oraz reklam nagranych na nośniku. Z tych powodów, oraz z racji tego, że mechanizm ograniczał możliwość swobodnej odsprzedaży samych odtwarzaczy, CSS postrzegany jest przez przeciwników DRM jako sztandarowy przypadek naruszenia praw konsumentów.</p>
</blockquote>
<p>Oczywiście, koncerny, jak GM Records, mają zgoła inne podejście:</p>
<blockquote>
<p>Zabezpieczenia płyt ulegają ciągłym aktualizacjom i udoskonaleniom, co jest niestety zasługą użytkowników, którzy je łamią i tym samym kopiują płyty.</p>
</blockquote>
<p><cite><a href="http://www.gmrecords.pl/allnews/newsletter/news/ochrona_i_zabezpieczenia_nosnikow_optycznych" title="Ochrona i zabezpieczenia nośników optycznych">&bdquo;Ochrona i zabezpieczenia nośników optycznych&rdquo;, GM Records</a></cite></p>
<p>Nie jestem zwolennikiem naruszania praw autorskich, wszak jeżeli mają powstawać filmy i muzyka, to muszą na to iść skądś pieniądze. Niemniej nie jestem też zwolennikiem ograniczania moich praw konsumenckich. Jeżeli kupię legalnie płytę, to chcę mieć możliwość zrobienia kopii zapasowej i odtworzenia w każdym napędzie, który fizycznie jest zdolny daną płytę odczytać. Najwyraźniej jednak ktoś myśli inaczej&hellip;</p>
<p>Problem dotyczy, oczywiście, nie tylko Francji, ale po starej historii z zakazem noszenia czadorów przez muzułmanki we francuskich szkołach, zaczynam się zastanawiać, czy liberalizmowi państw zachodnich nie jest bliżej do totalitaryzmu niż ksenofobicznemu konserwatyzmowi Europy Wschodniej (tak, lubię nasycać zdania mądrymi słowami)? W USA można pozwać do sądu człowieka o byle co (zwłaszcza jak się jest kobietą &ndash; wszak mężczyźni poniżają płeć piękną na każdym kroku), w Anglii trudno się za uchem nie podrapać, żeby jakaś kamera tego nie podchwyciła (vide <a href="http://my.opera.com/bmisiekb/blog/2006/12/31/pernamentna-inwigilacja">&#8220;Permanentna inwigilacja&#8221; u NetMana</a>), a trzycalowy Camillus CUDA EDC byłby w moich dłoniach nielegalnym narzędziem (wszak wszystko, co ma frame locka z definicji służy do zabijania, nawet niewinny nożyk). Wniosek nasuwa się sam &ndash; wszędzie źle, niekoniecznie tylko w domu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.vmario.org/2007/01/02/we-francji-mplayer-juz-nielegalny/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Zamknięta kultura</title>
		<link>http://blog.vmario.org/2006/06/14/zamknieta-kultura/</link>
		<comments>http://blog.vmario.org/2006/06/14/zamknieta-kultura/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 14 Jun 2006 21:34:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>vmario</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Bulwers]]></category>

		<category><![CDATA[Copyleft]]></category>

		<category><![CDATA[Komputer]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://vmario.ovh.org/blog/index.php/2006/06/14/zamknieta-kultura/</guid>
		<description><![CDATA[Ściągasz z Netu legalną muzykę. Płacisz za nią. Po chwili na Twoim odtwarzaczu jest już upragniona piosenka. Słuchawki na uszy. Delektujesz się dźwiękiem. „Świetny kawałek“ &#8211; myślisz. „Chyba będę go słuchał cały tydzień“. Dłużej zresztą nie możesz. Plik zostanie automatycznie skasowany po siedmiu dniach.
Kupujesz e-booka i pobierasz go na swojego palmtopa. Kilka dni później kupujesz [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ściągasz z Netu legalną muzykę. Płacisz za nią. Po chwili na Twoim odtwarzaczu jest już upragniona piosenka. Słuchawki na uszy. Delektujesz się dźwiękiem. „Świetny kawałek“ &ndash; myślisz. „Chyba będę go słuchał cały tydzień“. Dłużej zresztą nie możesz. Plik zostanie automatycznie skasowany po siedmiu dniach.</p>
<p>Kupujesz e-booka i pobierasz go na swojego palmtopa. Kilka dni później kupujesz po okazyjnej cenie nowego PDA. „Szkoda, że wszystkie moje zakupy przepadną“. No tak, e-booków nie możesz skopiować na nowy komputer.</p>
<p>Jutro w telewizji reportaż na temat Twojej firmy. Dobrze byłoby móc pochwalić się tym przed klientami. Podłączasz rekorder do TV. Po chwili pukasz się w czoło. Stawiasz kamerę na krzesło i regulujesz ostrość. Może nikt nie zauważy, że nagrywałeś obraz z monitora&hellip;</p>
<p>Czy powyższe trzy akapity wydają Ci się idiotyczne? A wydaje Ci się idiotyczny pomysł, by osoba niewidoma musiała prosić wydawcę o możliwość przeczytania e-booka na linijce brajlowskiej? Witaj w świecie zamkniętej kultury, świecie <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/DRM" title="Definicja w Wikipedii">DRM &ndash; Digital Rights Management</a>. Tutaj każdy bit danych jest zazdrośnie strzeżony przez setki linijek kodu i najnowsze mikrokontrolery. Ich zadaniem jest uniemożliwienie Ci sporządzenie kopii zapasowej, podzielenie się kupionymi utworami z najbliższą rodziną czy skopiowanie plików na inny nośnik. To nie koszmar hakera, to rzeczywistość, która za przyczyną lobby wytwórni muzycznych i filmowych oraz producentów zamkniętego oprogramowania przybliża się do nas krok po kroku.</p>
<p>Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a raczej Ministerstwo Kłódki i Dziedzictwa Niedostępnego, szykuje nam nowe ustawy, oparte o trzy dyrektywy europejskie: EUCD, IPRED1 i IPRED2. Zadaniem systemów <abbr title="Digital Rights Management">DRM</abbr> i nowych ustaw jest, teoretycznie, ochrona praw autorskich na drodze sprzętowo-prawnej. Z jednej strony mamy software i hardware, którego zadaniem jest uniemożliwienie kopiowania i rozpowszechniania takich materiałów, jak muzyka, filmy, książki, programy komputerowe, np. poprzez budowę specjalnych napędów CD-ROM i stosowanie płyt z zabezpieczeniami lub stosowanie formatów plików, które mogą być obejrzane tylko określoną ilość razy na dedykowanym odtwarzaczu. Z drugiej strony mamy prawo, które zrównuje Cię z mafią (przestępczość zorganizowana z tym właśnie mi się kojarzy) za wykonanie kopii zapasowej wbrew woli wydawcy, lub też skazuje za samo posiadanie sprzętu niekompatybilnego z <abbr title="Digital Rights Management">DRM</abbr> i mogącego służyć do sporządzenia takiej kopii.</p>
<p>Część z tych pomysłów zdaje się być lekarstwem na piractwo komputerowe, jednak przede wszystkim jest tabletką na ból głowy wydawców. Jak wiadomo, tabletki przeciwbólowe nie usuwają przyczyny choroby, a stosowane w nadmiarze stanowią poważne zagrożenie dla funkcjonowania organizmu. Takim organizmem jest nasza kultura, która do rozwoju wymaga pewnej swobody. Swoboda ta pozwala nam na cytowanie utworów, inspirowanie się dziełami innych twórców, <a href="http://prawo.vagla.pl/node/6184" title="Polscy bibliotekarze o DRM">archiwizację materiałów w bibliotekach</a>, kopiowanie danych między posiadanymi przez nas urządzeniami, zgranie kupionej płyty na odtwarzacz mp3, wykonanie kopii filmu, przygotowanie wersji dla osób niepełnosprawnych, korzystanie z linuksowych odtwarzaczy, które oficjalnie nie są wspierane przez twórców standardów i wydawców.</p>
<p>To wszystko chce się nam ograniczyć, zamknąć dobra kultury w <em>black boxach</em> (hehe, studenci <abbr title="Elektronika, Telekomunikacja i Informatyka">ETI</abbr> wiedzą, o co chodzi)&hellip; Po prostu krew się w żyłach gotuje&hellip;</p>
<p>Więcej o potencjalnych kłopotach z <abbr title="Digital Rights Management">DRM</abbr> możecie przeczytać na <a href="http://7thwiki.7thguard.net/index.php/DRM_FAQ" title="DRM FAQ">stronie wiki przygotowanej przez serwis 7thguard</a>. Zachęcam również do podpisywania się pod <a href="http://list.7thguard.net/">listem otwartym przeciwko <abbr title="Digital Rights Management">DRM</abbr></a>. W chwili, gdy piszę te słowa jest już ponad 18&nbsp;000 podpisów.</p>
<p>BTW, ciekawe zjawisko, ten wtórny analfabetyzm. Oto jak ktoś uzupełnij pole <em>Zawód</em>, dopisując się do listy:</p>
<blockquote><p>
szef kuchni || a co ze zgrywaniem danych z komputera na płyty - arkuszy kalkulacyjnych Excela, dokumentów Worda, ogromnych projektów modernizacji kuchni - jak w moim przypadku?
</p></blockquote>
<p>Kropelka&hellip;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.vmario.org/2006/06/14/zamknieta-kultura/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>UE walczy z monopolem MS</title>
		<link>http://blog.vmario.org/2006/04/24/ue-walczy-z-monopolem-ms/</link>
		<comments>http://blog.vmario.org/2006/04/24/ue-walczy-z-monopolem-ms/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 24 Apr 2006 19:56:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>vmario</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Bulwers]]></category>

		<category><![CDATA[Copyleft]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://vmario.ovh.org/blog/index.php/2006/04/24/ue-walczy-z-monopolem-ms/</guid>
		<description><![CDATA[Komisja Europejska chce ostatecznie rozgromić monopol Microsoftu. Komisja krytykuje przede wszystkim dołączanie do systemu Windows takich aplikacji, jak Windows Media Player, przez co ogranicza się rozwój alternatywnych programów, oraz ukrywanie kodu Okien, co utrudnia tworzenie rozwiązań, które mogłyby współprocować z wynalazkami Microsoftu lub nawet stanowić dla nich konkurencję.
Żądanie udostępnienia części źródeł, za opłatą oczywiście, co [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Komisja Europejska chce ostatecznie <a href="http://hacking.pl/5989" title="Microsoft vs. Komisja - decydujące starcie">rozgromić monopol Microsoftu</a>. Komisja krytykuje przede wszystkim dołączanie do systemu Windows takich aplikacji, jak Windows Media Player, przez co ogranicza się rozwój alternatywnych programów, oraz ukrywanie kodu <em>Okien</em>, co utrudnia tworzenie rozwiązań, które mogłyby współprocować z wynalazkami Microsoftu lub nawet stanowić dla nich konkurencję.</p>
<p>Żądanie udostępnienia części źródeł, za opłatą oczywiście, co w przypadku takiej a nie innej licencji jest najzupełniej logiczne, pochwalam. Jednak co do <abbr title="Windows Media Player">WMP</abbr> to mam już wątpliwości. Czy teraz to ma szansę coś zmienić? Flasha też nie ma w <abbr title="Internet Explorer">IE</abbr>, nie ma go zresztą chyba w większości przeglądarek, jednak upowszechnił się na tyle, że każdy go sobie ściąga. A przecież system operacyjny ma prawo być wyposażony w zestaw najważniejszego oprogramowania. Tak przynajmniej teraz mi się wydaje, choć kiedyś miałe inne zdanie.</p>
<p>Teraz widzę bowiem inne drogi walki z monopolem. Weźmy chociaż tego nieszczęsnego <abbr title="Windows Media Player">WMP</abbr>. Co z tego, że nie będzie go od razu po instalacji Windowsa, jeżeli jedna z publicznych instytucji, opłacanej z abonamentu i racząca nas mimo to godzinami reklam (wbrew własnej ramówce), niejaka Telewizja Polska, umożliwiła oglądanie olimpiady via Internet właśnie tylko za pomocą odtwarzacza Microsoftu? A masa stron instytucji <strong>publicznych</strong>, zalegających na <a href="http://osiolki.net/" title="Osiołki Polskiego Internetu">Osiołkach</a>, bo działają tylko w <abbr title="Internet Explorer">IE</abbr>, a poza tym nie spełniają standardów <abbr title="World Wide Web Consortium">W3C</abbr> ani żadnych innych, łącznie z zasadami zdrowego rozsądku? Przecież problem dotyczy nawet witryn dla niepełnosprawnych, które czasem dla zdrowego człowieka są trudne do czytania! To jest druga strona medalu &ndash; monopol napędzają administratorzy, producenci, designerzy&hellip;, nierzadko opłacani z państwowych (unijnych, poniekąd) pieniędzy. To im trzeba wbić do łbów, że powinni widzieć więcej, niż czubek własnego nosa, a raczej krawędź własnego monitora! O! :P</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.vmario.org/2006/04/24/ue-walczy-z-monopolem-ms/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Symantec się poprawia, USA bada źródła</title>
		<link>http://blog.vmario.org/2006/03/09/symantec-sie-poprawia/</link>
		<comments>http://blog.vmario.org/2006/03/09/symantec-sie-poprawia/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 08 Mar 2006 23:40:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>vmario</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Copyleft]]></category>

		<category><![CDATA[GNU/Linux]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://vmario.ovh.org/blog/index.php/2006/03/09/symantec-sie-poprawia-usa-bada-zrodla/</guid>
		<description><![CDATA[Obecnie jestem użytkownikiem Opery, ale żywo interesuję się rozwojem Firefoksa i planuję powrót na stare śmieci. Póki co doszły mnie słuchy o posunięciach Symanteca. Otóż w swoim nowym zestawieniu na temat zagrożeń w Internecie firma zmieniła sposób określania liczby błędów w przeglądarkach WWW. Wcześniej Symantec uwzględniał tylko błędy potwierdzone przez producenta, co IMHO jest co [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Obecnie jestem użytkownikiem <a href="http://www.opera.com/" title="Opera Software">Opery</a>, ale żywo interesuję się rozwojem <a href="http://www.firefox.pl/" title="Mozilla Firefox">Firefoksa</a> i planuję powrót na stare śmieci. Póki co doszły mnie słuchy o posunięciach <a href="http://www.symantec.com/" title="Symantec Corp.">Symanteca</a>. Otóż w swoim nowym zestawieniu na temat zagrożeń w Internecie firma zmieniła sposób określania liczby błędów w przeglądarkach <abbr title="World Wide Web">WWW</abbr>. Wcześniej Symantec uwzględniał tylko błędy potwierdzone przez producenta, co <abbr title="In My Humble Opinion">IMHO</abbr> jest co najmniej dziwne &ndash; skoro już tak poważna firma bierze się za przygotowywanie raportu, to chyba jest w stanie (a nawet powinna) sprawdzić, czy dana luka rzeczywiście istnieje. Chyba że w Redmond zatrudnili <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Szaman" title="Definicja w Wikipedii">szamana</a>, który mówi: „Błędu nie ma“ i dziura znika. Ale myślę, że nie.</p>
<p>Na szczęście Symantec się obudził (w czym zapewne pomogli mu aktywiści <a href="http://www.mozilla.org/" title="Mozilla.org - Home of the Mozilla Project">Mozilli</a>) i podaje: 17 luk w Firefoksie, z czego 13 potwierdzonych, i 24 luki w <a href="http://www.microsoft.com/windows/ie_intl/pl/" title="Strona główna programu Internet Explorer">Internet Explorerze</a>, z czego 12 potwierdzonych. Dane podaję na podstawie newsów <a href="http://www.webinside.pl/news/2047" title="Firefox jednak bezpieczniejszy">na Webinside.pl</a> i <a href="http://security.computerworld.pl/news/90087.html" title="Firefox jest bezpieczny - jesteście zadowoleni?">Bezpieczeństwo Computerworld.pl</a>.</p>
<p>Kolejną pozytywną informacją jest <a href="http://hacking.pl/5819" title="LAMP - zestaw idealnych programów">wynik badania</a> przeprowadzonego za grube pieniądze (1.24e06USD) przez Amerykański Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Zachciało im się ocenić zestaw opensource&#8217;owego oprogramowania, będącego podstawą do budowy serwerów <abbr title="World Wide Web">WWW</abbr>. Taki pakiet funkcjonuje pod nazwą <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/LAMP" title="Linux, Apache, MySQL, Perl/PHP/Python"><abbr title="Linux, Apache, MySQL, Perl/PHP/Python">LAMP</abbr></a> i, wedle amerykańskich badań, zawiera 0,29 błędu na 1000 linii przy średniej dla 32 zbadanych aplikacji OpenSource równej 0,434 błędu na 1000 linii. Niestety, z oczywistych przyczyn, nie wiem jak przedstawiałyby się wyniki dla serwerów Microsoftowych. Nie mam też pojęcia, a zawsze mnie to intryguje, czy wykryte błędy zostały załatane lub chociaż przekazane dla developerów? Byłoby chamskie stwierdzenie: „Daliście nam swoją pracę. Znaleźliśmy w niej N błędów. To by było na tyle“.</p>
<p>Najlepsze zostawiłem na deser. Rozwija się lobby propagujące w wielkim świecie formaty <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/OpenDocument" title="Definicja w Wikipedii">OpenDocument</a>. Zawsze mnie cieszą akcje mające na celu obalenie monopolu Microsoft Office. Cieszą z dwóch zasadniczych powodów. Primo: nie lubię, gdy niekompatybilność przeszkadza mi w wymianie dokumentów ze znajomymi (choć <abbr title="OpenOffice.org">OOo</abbr> coraz lepiej czyta <abbr title="Microsoft">MS</abbr> Office, to wciąż zdarzają się problemy). Secundo: nie lubię, gdy masa rządowych (a więc także moich) pieniędzy idzie na coś, co można mieć za grosze.</p>
<p>Jak <a href="http://hedera.linuxnews.pl/_news/2006/03/08/_long/3734.html" title="ODF walczy">donosi LinuxNews.pl</a>, do <a href="http://www.consortiuminfo.org/newsblog/blog.php?ID=2097">ODF Alliance</a> przystąpili między innymi: Corel, IBM, Novell,  Opera, Oracle, Sun, nie mówiąc o OpenOffice.org czy Red Hat. Poza tym <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/OASIS"><abbr title="The Organization for the Advancement of Structured Information Standards">OASIS</abbr></a> utworzyła ODF Adoption Comittee, który ma wziąć na swoje barki przygotowanie rynku na otwarte standardy, a niejaki <abbr title="European Committee for Interoperable Systems">ECIS</abbr> złożył skargę do Komisji Europejskiej w związku z praktykami monopolistycznymi Microsoftu. A biedny <em>mały miękki</em> nie ma zamiaru obsługiwać OpenDocument, bo OpenDocument jest <em>be</em> i w ogóle wszyscy są <em>be</em>. Bidulek, uwzięli się na niego. Podli niedoszli monopoliści.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.vmario.org/2006/03/09/symantec-sie-poprawia/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
	</channel>
</rss>
