Rzecz o efkach
Stanąłem przed zadaniem rozdzielenia sygnału telewizyjnego na dwa telewizory. Zdawało mi się, że zakup rozgałęźnika rozwiąże cały problem. Okazało się jednak, że nie wziąłem pod uwagę jednego — w powszechnym użyciu są dwa standardy złącz: złącze F, w które był wyposażony rozgałęźnik, oraz zwykłe złącze antenowe (Belling-Lee connector, IEC 169-2 connector, TV aerial plug), w które wyposażone są odbiorniki i gniazdo z sygnałem. Byłem tą niespodzianką lekko skonfundowany, w końcu student elektroniki powinien sobie z tak podstawowych rzeczy zdawać sprawę.
Na szczęście kilka przejściówek pozwoliło to wszystko ze sobą sprawnie połączyć:


czwartek, 12 lutego 2009 @ 17:50
Ja pomijam sprawę przejściówka = odbicie sygnały z powodu nie dopasowania impedancji. Respekata :) ja też tak zrobiłem :P
piątek, 13 lutego 2009 @ 9:21
Z tymi odbiciami nie jest tak źle, żadnych “duchów” na żadnym z obu odbiorników nie zauważyłem. Mam tylko wrażenie, że odrobinę szumy wzrosły.