Greasemonkey, czyli zawsze wszystko trzeba samemu…

Próbowałem uczyć się do kolokwium z mikroelektroniki. Na stronach Politechniki Warszawskiej można znaleźć jakieś materiały z tego przedmiotu. Niestety, mimo dużej czcionki czyta się je beznadziejnie ze względu na tło, które męczy wzrok. Próbowałem ustawiać je za pomocą Firebuga, ale nijak nie potrafię go zmusić, by zapamiętał arkusz styli dla całej witryny. Coś mi tam się obiło kiedyś o uszy nt. pliku chrome/userContent.css, ale zdaje się, że to niezbyt funkcjonalne rozwiązanie. I tak wreszcie zainstalowałem sobie rozszerzenie Greasemonkey, które pozwala uruchamiać skrypty JavaScript na wybranych witrynach. Po kilku minutach główkowania oraz rzuceniu okiem na kody z userscripts.org wydumałem coś takiego:

// ==UserScript==
// @name            Jasnoszare tlo
// @description     Usuwa z tła obrazki i ustawia jasnoszary kolor.
// @namespace       http://www.vmario.org
// @include         http://vlsi.imio.pw.edu.pl/*
// ==/UserScript==

document.body.style.backgroundImage = "none";
document.body.style.backgroundColor = "#eeeeee";

No i teraz można wracać do nauki.

Komentarzy: 4 do „Greasemonkey, czyli zawsze wszystko trzeba samemu…“

  1. NetMan komentuje:

    Czytam i się śmieję w duszy. Z dwóch powodów.
    Po pierwsze – mnie też odciąga wszystko (i to dosłownie) od nauki.
    Po drugie – rozbrajają mnie takie problemy. Wymaga to zabawy, i pochłania masę czasu (pewnie tak na oko zajęło ci to ponad 30 min). Ty się co nieco znasz i sobie radzisz bez problemu. Ale co mają zrobić osoby co się nie znają. Nauczyć pisać skrypty? albo cierpieć i się męczyć na stronie, nie wiedząc, że można sobie z tym poradzić.
    A bawi mnie to bo mam jedną prostą odpowiedź – OPERA. Wystarczy tylko włączyć widok użytkownika i już masz. Niestety upraszcza to bardzo wygląd strony, i jej układ. No ale to Opera więc zamiast na „tryb autorski” klikamy na strzałeczkę obok – wybieramy np. „wysoki kontrast (cz-b)” no i mamy CZARNY tekst na BIAŁYM tle, a układ strony taki jak był oryginalnie. I nie trwa to dłużej niż 2sek :)

    Co do samej stronki – to mi nic nie przeszkadza to tło, może dlatego, że mam LCD (znacznie jaśniejszy niż CRT) no i że tylko rzuciłem okiem, a nie czytałem przez dłuższy czas tekstów na tej stronie.

  2. vmario komentuje:

    Co do pierwszego — i tak mnie by coś odciągnęło, a tak przynajmniej było to coś pożytecznego.

    Co do drugiego — w Operze jest prościej, ale wolę rozwiązanie z userscriptem, bo nie tylko pozbywam się durnego obrazka, ale i sam ustalam kontrast (wysoki kontrast męczy moje oczy).

  3. NetMan komentuje:

    Nie chcę Ciebie dobijać – Ale tzw. skrypty użytkownika w Operze dają olbrzymie opcje i można za ich pomocą działać cuda.
    A co do wyglądu to są arkusze stylów (css) które można samemu tworzyć i przypisywać indywidualnie do witryny. I nie wymaga to żadnych dodatków:) – I to jest w Operze piękne :D

  4. vmario komentuje:

    Nie dobijesz mnie, nie uważam FF za jakąś superprzeglądarkę. Jeżeli Opera ma taką funkcjonalność, jak piszesz, to jestem pełen podziwu.

    Tak czy inaczej używam FF przede wszystkim ze względów ideowych i z powodu kilku wtyczek, do których się przyzwyczaiłem (nie przeczę, że w Operze znalazłyby się ich odpowiedniki).

Dodawanie komentarzy

XHTML: Możesz używać tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong> <pre lang="" line="" escaped="">