Lumix a digiKam
Ledwo kilka dni temu pochwaliłem digiKam, a już dziś musiał mi wykręcić numer. Świeżo kupiony Panasonic Lumix DMC-LZ7 nie chciał współpracować z moim ulubionym programem. digiKam, owszem, wykrywa aparat, ale jako Panasonic DMC-FZ20 (alternate id) i uparcie twierdzi, że nie może pobrać zdjęć. Nie wiem, czy to stare biblioteki (i tu już chętnie ponarzekałbym na Debiana, ale nie wypada), czy może wystarczyłoby wybrać inny model z listy – nie dociekałem zbyt długo, bo rozwiązanie problemu okazało się bardzo proste.
Podłączamy aparat. udev, czy inny sprytny podsystem, zgłasza odkrycie nowego urządzenia i po chwili KDE pyta się o zamontowanie dwóch dysków. Jeden przedstawi się nam ikonką aparatu i ten pomijamy, bo tylko sprawia kłopoty (być może jest to pamięć wewnętrzna, która nie chce działać przy włożonej karcie). Drugi możemy traktować jako typową pamięć FLASH na USB. Montujemy i sprawdzamy ścieżkę dostępu za pomocą mount. Zapewne znajdziemy coś takiego:
/dev/sda1 on /media/disk type vfat (rw,nosuid,nodev,noatime,uid=1000,utf8,shortname=lower)
W digiKam dodajemy nowy aparat, korzystając z opcji Zamontowany aparat. W polu Ścieżka montowanego aparatu podajemy /media/disk. Podłączamy aparat i tym razem dla dysku USB wybieramy Download Photos with digiKam. Program uruchomi się i po chwili pojawi się okno pobierania plików.
„Ha! Działa!” – możemy zakrzyknąć.
