Parę słów o Unix Days 2007
W dniach 30 maja–1 czerwca odbyła się na ETI trzecia edycja konferencji Unix Days. Z powodu zajęć i kolwium mogłem wysłuchać tylko kilku wykładów, ale cieszę się i z tego. Dowiedziałem się wiele o systemach uniksowych, a w szczególności nabrałem odrobiny zdrowego dystansu do GNU/Linuksa. Nie chodzi o to, że poznałem jakieś szczególne wady tego systemu, ale po prostu poznałem zalety innych i stwierdziłem, że warto się nimi zainteresować.
Pierwsze wrażenie
Pierwsze wrażenie było jak najbardzie pozytywne. Wiadomo – plakietka, kilka notesowo-długopisowych gadżetów od głównego sponsora i organizatora zarazem, tj. Wirtualnej Polski, oraz Sun Microsystems, poczęstunek i przyjemna atmosfera. Drugie wrażenie: „No dobra, to znów wysłucham historii Wirtualnej Polski, czyli od garażu do portalu. Trudno, zresztą to nawet trochę ciekawe”. Trzecie wrażenie: „Dlaczego prezentacja leci z Windy? Czyżby żaden uniksopodobny OS nie pracował na laptopie?”. Oczywiście, okazało się później, że po prostu nikt nie uznał tego za istotne (patrz komentarz Robera Miłkowskiego, organizatora, u NetMana). Faux pas? A może po prostu jestem przewrażliwiony? Pozostawiam to Waszej ocenie.
Sun Microsystems
…, czyli firma, która wciąż mnie pozytywnie zadziwia. Otwarcie źródeł StarOffice’a, co powołało do życia OpenOffice.org, czy uwolnienie Javy to chyba najbardziej spektakularne przykłady działalności Suna na rzecz środowiska Open Source. Na Unix Days miałem okazję zapoznać się z software’owymi i hardware’owymi produktami firmy. Moje serce podbiła kawiarenka internetowa (kilka stolików obok audytorium) na Sun Ray’ach.
Sun Ray Virtual Display Client to cienki klient. Naprawdę cienki, bo to „tylko” karta graficzna i kilka portów…
Wszystkie modele posiadają porty USB i Serial do podłączania zewnętrznych urządzeń, gniazdo Ethernet (RJ45), czytnik kart Smart Card, wejście liniowe audio, wejście mikrofonowe oraz wyjście słuchawkowe. Do modeli 2 i 2FS można podłaczyć zewnętrzne monitory (wtyczki DVI i HD15 do standardowych monitorów VGA), zaś model 270 posiada wbudowany 17-calowy wyświetlacz LCD TFT.
http://pl.sun.com/teleweb/sunray/specs.html
Klienty współpracują z serwerem, który może udostępniać Solarisa, Linuksa lub Windows. Zastosowanie Smart Card pozwala na identyfikację osoby po włożeniu karty do czytnika. Użytkownik może mieć przypisany system operacyjny, konkretny program lub dostęp do szerszej gamy możliwości.
Możliwości Sun Ray’a widziałem na prezentacji i wywarły na mnie dobre wrażenie. W kawiarence mogłem poklikać na Sun Ray’u zalogowanym do Solarisa, konkretnie SunOS 5.11, jak podał mi uname -a. Środowisko graficzne GNOME oraz znajome komendy w konsoli sprawiły, że czułem się prawie jak w domu (tj. na Linuksie). Po raz kolejny przekonałem się, że istnieje POSIX i Windows. Chciałoby się wręcz powiedzieć: „System operacyjny i Windows”.
W ramach eksperymentu spróbowałem skompilować program (przykład aplikacji wielowątkowej w C – projekt w ramach jednego z przedmiotów). GCC nie było, ale było za to CC. Zmiana kilku flag (bez zmian w kodzie!) dla kompilatora i zadziałało. Byłem zaskoczony, że nie napotkałem na poważniejsze problemy.
Krótko mówiąc, „Solarek”, a w szczególności rozwijający się OpenSolaris, czy projekty jak Nexenta (jądro OpenSolaris + pakiety Ubuntu), wydają mi się warte zainteresowania, nawet ze strony takiego amatora w dziedzinie sieci i serwerów, jak ja.
FreeBSD
FreeBSD szczególnie przykuło moją uwagę. Dowiedziałem się, że wiele z najbardziej obciążonych serwery w Internecie (konkretnie, za Wikipedią: Yahoo!, Apache.org, New York Internet, Netcraft) pracują na FreeBSD. System ten nadaje się jednak także na desktopy. Core Team czuwający nad pracą deweloperów (committers), bogaty system portów, czyli programów przygotowanych do skompilowania, słynna wzorowa implementacja stosu TCP/IP oraz liberalna licencja, która, choć odbiegająca od ideałów Free Software Foundation, to dająca nadzieję na współpracę deweloperów systemu z programistami zamkniętych projektów – oto nasuwające mi się od razu atuty FreeBSD. Wielce obiecujący jest też GEOM, czyli system, który dzięki dołączanym modułom pozwala w elastyczny sposób implementować software’owe macierze RAID, mirroring, szyfrowanie dysków itp. Jeżeli będę miał okazję, chętnie zapoznam się z FreeBSD. Ale to zaczeka do ewentualnego zakupu laptopa.
TASK
Trójmieska Akademicka Sieć Komputerowa miała swoje pięć minut w postaci wykładu o zastosowaniu Linuksa w środowiskach klastrowych. Było to interesujące nie tylko pod względem merytorycznym. Po prostu miło się słucha o tym, że moja uczelnia dysponuje najpotężniejszą jednostką obliczeniową w kraju, na której pracuje ten sam system operacyjny, co na moim biurku (z dokładnością do wersji i niewielkich customizacji). Gwoli informacji, holk, bo tak nazywa się ów klaster, dysponuje 256 procesorami Intel Itanium II 1.3/1.4 GHz, 640 GB pamięci operacyjnej i 5,7 TB pamięci dyskowej.
Koniec, bomba
… kto nie był, ten trąba. Jako że nie mogłem uczestniczyć nawet w połowie wykładów, odsyłam do materiałów archiwalnych.




