Włączanie kolorowania składni w Emacsie
Zostałem zmuszony przez uczelnię do zakosztowania przyjemności kodowania w assemblerze. Korzystając z okazji, że będę pisał w tak przyjaznym i łatwym języku, postanowiłem wrócić do korzystania z Emacsa. Emacs, podobnie jak assembler, daje wielkie możliwości, samemu wymagając niemało.
Pierwszą rzeczą, jaka rzuciła mi się w oczy po zapisaniu kilku linijek kodu był brak kolorowania składni. Rozwiązanie znalazło się szybko. Za kolorowanie odpowiada tryb Font Lock mode, który włączyłem na stałe w ~/.emacs:
(global-font-lock-mode 1)
(setq font-lock-maximum-decoration t)
Pierwszy wiersz włącza kolorowanie (patrz dokumentacja programu), drugi ustawia maksymalny poziom tegoż kolorowania (patrz komenda pomocy C-h v font-lock-maximum-decoration).
Teraz włączmy jeszcze sobie wyświetlanie aktualnej kolumny tekstu w pasku statusu, obok numeru wiersza:
(column number mode 1)
Mała rzecz a cieszy. Jeżeli będę miał czas, w najbliższych tygodniach podrzucę parę poważniejszych emacsowych trików, bo wygląda na to, że wsiąknę w ten edytor.

poniedziałek, 12 marca 2007 @ 23:09
No no…kolorowanie to podstawa… :) – dobrze, że to włączyłeś :)
U mnie na szczęście od paru wersji Opera koloruje składnie html w widoku źródła.
No i łądnie widać treść strony (czarno), znaczniki wszelakie (niebieski), skrypty (czerowny), style (żółty), a komentarze (zielony).
Nawet bez pogrubiania atrybutów i zmiennych itp.
to już takie kolorowanie ułatwia analizę strony.
Ciekawe co jeszcze ten EMACS ma…
na serio jestem ciekaw jakie tam jeszcze triki wynajdziesz:)