IceWeasel i Flash Player 9 na x86_64

Dziś rano sprawdzałem dostępne aktualizacje dla mojego systemu i aptitude poinformował, że w repozytorium Debiana Etch pojawił się IceWeasel i to w wersji 2.0.0.1. IceWeasel to dość specyficzny program. Jest to bowiem przeglądarka Firefox, w której zmieniono przede wszystkim… nazwę i logo. Tak, pretekstem do wydania IceWeasel był między innymi sposób licencjonowania loga i nazwy FF. Poza tym chodziło też o nadzór, który Mozilla chciała sprawować nad poprawkami wprowadzanymi do kodu. Ponieważ Debian dąży do stosowania w dystrybucji tylko całkowicie wolnego oprogramowania, pozbył się nazwy i spornych grafik, dodał parę poprawek bezpieczeństwa i tak powstał Chocapic.

Dla mnie najważniejsze jest, że mam wreszcie moją ulubioną przeglądarkę w sensownej wersji, tzn. dostępną w repozytorium i współpracującą z moim systemem. FF ściągany z www.firefox.pl nie chciał współpracować z GTK-Qt Theme Engine, czy jak się tam nazywa pakiet, który sprawia, że te wszystkie GNOME-owe aplikacje wyglądają tak ładnie jak całe moje KDE. Ponadto okno Zapisz jako nie wyświetlało żadnych liter. Same kwadraciki. Utrudniało to znacznie pobieranie plików. Teraz jest OK. Co prawda okno ma białe tło, ale to już detal.

Podczas instalacji okazało się, że chyba już kiedyś tę przeglądarkę miałem, bo zostałem zapytany o nadpisanie plików konfiguracyjnych w /etc. Dziwne, ale nieistotne. Po uruchomieniu okazało się, że IceWeasel przechwycił wszystkie ustawienia z FF. Z rozszerzeń jedynie Tab Mix Plus sprawił kłopoty – nie działało zapamiętywanie sesji kart (które notabene i tak było obsługiwane natywnie przez przeglądarkę). Lekarstwem okazało się wyłączenie rozszerzenia, zrestartowanie przeglądarki i jego ponowne uruchomienie.

Drugim problemem, znacznie trudniejszym do rozwiązania stała się niedziałająca wtyczka Flash Player. Ponieważ ledwie parę dni temu wydano jej najnowszą wersję na Linuksa, postanowiłem, że ściągnę, zainstaluję i zarówno naprawię błąd, jak i przy okazji zaktualizuję sobie Flasha. Jednak najwyraźniej IceWeasel w repo jest kompilowany pod mój system (tak jakby jest to logiczne), co w tym przypadku okazało się źródłem kłopotów, bo Flash jest 32-bitowy, a ja pracuję na x86_64. Trochę googlowania, trochę eksperymentowania i udało się. A już myślałem, że będę musiał szukać 32-bitowej wersji przeglądarki albo wrócić do FF. Oto sposób, oparty przede wszystkim o how-to dla Ubuntu:

  1. Pobieramy Flash Playera. Rozpakowujemy archiwum .tar.gz. Doinstalowujemy z repo paczkę linux32. Bez niej nie uruchomimy instalatora Flash Playera, chyba że zadziała samo skopiowanie biblioteki libflashplayer.so do /usr/lib/mozilla. Pewnie tak, ale ja jednak pokusiłem się o użycie instalatora:

    # linux32 ./flashplayer-installer

    Jako katalog docelowy wskazałem /usr/lib/mozilla.

  2. Teraz dociągamy paczkę alien z repo i nspluginwrappera ze strony domowej tegoż programu (będziemy potrzebować RPM-ów Plugin i Viewer; instalacja ze źródeł napotyka na pewne problemy).

    Konwertujemy RPM-y na swojskie DEB-y i instalujemy je:

    # alien -d nspluginwrapper*.rpm
    # dpkg -i nspluginwrapper*.deb

    Dodano: Obecnie powinno wystarczyć zainstalowanie pakietu nspluginwrapper z repozytorium.

  3. Teraz możemy wykorzystać nspluginwrappera do podpięcia 32-bitowej wtyczki do naszej 64-bitowej przeglądarki:

    # nspluginwrapper -i /usr/lib/iceweasel/plugins/libflashplayer.so
    # ln -s /usr/lib/mozilla/plugins/npwrapper.so /usr/lib/iceweasel/plugins/
    # ln -s /usr/lib/mozilla/plugins/npwrapper.libflashplayer.so /usr/lib/iceweasel/plugins/

    Dodano: Wykonywanie obu dowiązań prawdopodobnie nie jest konieczne.

  4. Po zrestartowaniu przeglądarki sprawdzamy, czy flashe chodzą, jak trzeba, np. za pomocą takiej ładnej strony.

Jak widać, Flash Player to zło, ale zło konieczne, przynajmniej mi się tak wydaje.

PS. Plotkuje się o KDE4 i rozwoju KHTML oraz Konquerora – kto wie, czy za jakiś czas ta, skądinąd całkiem niezła przeglądarka, nie wejdzie na drogę intensywnego rozwoju. Jak na razie jednak, jedyną konkurencją dla FF i pochodnych jest tylko zamknięta Opera, a Konquerorowi brakuje funkcjonalności.

Komentarzy: 2 do „IceWeasel i Flash Player 9 na x86_64“

  1. dark komentuje:

    # nspluginwrapper -i /usr/lib/epiphany/plugins/libflashplayer.so
    nspluginwrapper: /usr/lib/epiphany/plugins/libflashplayer.so is not a valid NPAPI plugin

    A co ztym począć?
    Zatrzymałem się na tym etapie.
    Debian etch AMD64

  2. vmario komentuje:

    Sprawdź, czy masz najnowszego Flasha i npluginwrappera. Upewnij się też, że masz zainstalowane biblioteki ia32-libs i lib32asound2. Nic więcej nie przychodzi mi do głowy.

Dodawanie komentarzy

XHTML: Możesz używać tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong> <pre lang="" line="" escaped="">