3 x „NIE”, bo jak inaczej?

Niedawna rozmowa z Panią Całką, post na blogu Krzysztofa Sawickiego i wieści z Monitora Edukacji skłoniły mnie do napisania kolejnego nudnego, nie wnoszącego zbyt wiele do dyskusji, tendencyjnego i wrażego w stosunku do władzy posta, w którym będę udawał, że jestem kompetentny i potrafię wypowiedzieć się na każdy temat.

Tym razem tematem jest minister Roman Giertych i jego referendum. Nie jestem szczególnie na bieżąco w sprawach polityki, ale interesuję się losami systemu oświaty, jako że jeszcze całkiem niedawno byłem królikiem doświadczalnym gimnazjalno-nowomaturalnej reformy. Zresztą o referendum trudno było nie słyszeć. Niemniej, jeżeli ktoś nie kojarzy, to przypominam, że według zamierzeń Giertycha ma odbyć się głosowanie nad obecnością naszych żołnierzy w Iraku i Afganistanie oraz w kwestii oświatowych planów tegoż ministra.

Misje naszych wojsk to temat na oddzielny post, teraz wolę się skupić na ostatnim zagadnieniu, które ma być ujęte podczas referendum w trzy pytania:

  1. o wprowadzenie obowiązkowych mundurków w szkołach,
  2. o „godzinę bezpieczeństwa”, czyli zakaz przebywania nieletnich poza domem w godzinach nocnych,
  3. o program „Zero tolerancji dla przemocy w szkołach”.

Punkt pierwszy zdaje się całkiem kuszący. Nie szata czyni człowieka, ale mundurki wyglądają elegancko, przydają powagi instytucji szkoły i nie są jakimś chorym wynalazkiem państwa policyjnego, jak będą zapewne krzyczeć niektórzy, wszak sprawdzają się w wielu szkołach na całym świecie. Na wspomnianym blogu Krzysztofa Sawickiego w jednym z komentarzy ktoś zauważył, że uczniowie szkół specjalnych nie będą nosić mundurków, co dodatkowo wyróżni ich na tle innych, a tym samym częściej będą celem ataku chuliganów. Jest to trochę wątpliwe rozumowanie, choć może niepozbawione odrobiny słuszności. Myślę jednak, że poważniejszym problemem będzie zakup mundurków przez najuboższych uczniów. Są rodziny, gdzie zakup każdej pary butów wymaga starannego planowania i długotrwałego oszczędzania. Zresztą tam trzeba oszczędzać zawsze. A tu okazuje się, że trzeba dodatkowo zakupić mundurki. Jasne, ministerstwo mogłoby je zasponsorować przynajmniej tym najbiedniejszym, ale… dlaczego w to wątpię? Czyżby z powodu niespełnionych obietnic dotyczących tańszych podręczników? Wobec tego powinny wystarczyć zapisy o schludnym wyglądzie w statutach szkół.

„Godzina bezpieczeństwa”, czyli godzina policyjna dla niepełnoletnich. To jest dopiero chory wymysł. Już widzę, jak wszyscy dresiarze potulnie wracają do domu przed 22:00 (a może wcześniej?), a krnąbrnych policja (a może straż miejska?) odprowadza do domu. Oczywiście wszyscy inni już grubo wcześniej są w łóżeczkach. Nikt nie wychodzi na imprezę, do kina, nie ma zajęć do późna, nie odwiedza chorej cioci, nie zasiedział się u kumpla. A każdy po osiemnastce jest odpowiedzialnym, spokojnym i zdyscyplinowanym obywatelem. Jeżeli nie, to wprowadzi się „godzinę bezpieczeństwa” dla wszystkich, ale myślę, że nie będzie takiej potrzeby. Gdy nocą znikną z ulic nastolatkowie będzie wreszcie bezpiecznie.

I teraz najtrudniejsze. Program „Zero tolerancji”. Hmmm… Żeby się sensownie wypowiedzieć, powinienem chyba poznać jego wytyczne, prawda? Więc szukam na stronach Ministerstwa Edukacji Narodowej, ale nie znajduję zbyt wielu konkretów (wiem, jestem tępy). No to Google i do roboty. No i mniej więcej coś takiego się kształtuje (wybrałem kilka punktów):

  • Zakaz używania komórek w szkołach – dobre, jeżeli sprowadzi się po prostu do egzekwowania zakazu używania komórek podczas lekcji. Nie widzę powodu, by uczeń nie mógł wysłać SMS-a na przerwie.
  • Prace społeczne (także poza szkołą, np. w domach opieki społecznej) jako kara za złe zachowanie – dobre, niech się młodzi uczą pracy (w więzieniach takie prace często zdają egzamin, a przecież tam jest już mowa o resocjalizacji dorosłych ludzi), ale czy dyrektorzy rzeczywiście będą w stanie zorganizować coś takiego? Trudno mi powiedzieć.
  • Szkoły dla trudnej młodzież – internat, specjalne metody wychowawcze, finansowanie przez rodziców owej „trudnej młodzieży”, skierowanie na mocy sądu rodzinnego… Powiedzmy, że to coś w rodzaju lżejszego poprawczaka, takiego ładnego, ułożonego, spokojnego. No tak… ale czy to nie będzie się samo nakręcać w przeciwną stronę niż życzy sobie tego MEN? To znaczy, czy ci uczniowie nie będą na siebie negatywnie oddziaływać? Będą, to pewne. O wiele mniej pewne jest to, że program wychowawczy zaprowadzi ich na dobrą drogę. Jasne, należy izolować niebezpiecznych uczniów, ale czy tu nie chodzi o pozbycie się ze zwykłych szkół też tych zbuntowanych, którzy nie stanowią jednak bezpośredniego zagrożenia dla kolegów i nauczycieli?
  • Zakaz rozpowszechniania brutalnych gier komputerowych – raczej trudne do wprowadzenia, wiadomo jak silne jest lobby producentów. Niemniej tu nie mam jakichś szczególnych obiekcji. Jak zakaz sprzedaży papierosów – nierealne, ale nie mam nic przeciwko. Im mniej tego i tego, tym lepiej.

No i parę innych, jak zmiany w kodeksie karnym czy ściganie dealerów narkotyków. Są więc dobre, jak i podejrzane strony programu. Mógłbym zatem się zastanawiać: „Tak” czy „Nie”. Ale jak zobaczyłem zdjęcie do tego artykułu, przeczytałem wstęp:

W piątek, 3 listopada, w klasie, gdzie była molestowana 14-letnia Ania, Roman Giertych ogłosił swój program „Zero tolerancji dla przemocy”.

a ponadto usłyszałem, że minister znów zarzeka się, że jak mu się nie uda (tzn. nie poprzemy go w referendum) to poda się do dymisji (ostatnio miał to zrobić po tym, jak nie zdobył 7% podwyżek dla nauczycieli), doszedłem do wniosku, że to wszystko i tak jest tylko pic na wodę i szczoteczkę do zębów. Pozostaje mi tylko 3 x „NIE”. Poda się do dymisji, czy nie poda, ja go popierać nie chcę.

Na koniec możecie się jeszcze przekonać, gdzie i tak oni mają nasze zdanie (też czasem długo nie odpowiadam na listy, ale bez przesady…).

Dodawanie komentarzy

XHTML: Możesz używać tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong> <pre lang="" line="" escaped="">