Yeticzne tęsknoty

Na ETI pracy tak wiele, że czasu starcza na niewiele ponad studiowanie. Staram się więc ograniczać korzystanie z Internetu, żeby zyskać chwilę na sen, odpoczynek i coś ponad elektronikę, którą zresztą też przestałem się zajmować praktycznie. Taka jest specyfika kierunku – daje wiele w przyszłości, ale tu i teraz wymaga wielkiego samozaparcia i poświęcenia tego, co dotychczas wypełniało ci dni.

Nie można jednak zbyt długo pozostawać tylko w kręgu uczelnianych spraw. W końcu stwierdzasz, że dokoła zrobiło się pusto, a ty wmawiasz sobie, że ETI naprawdę jest twoim jedynym hobby. Przynajmniej w moim przypadku tak jest. Dziś w końcu musiałem napisać kilka słów, bo bez tego myśli obijają się w głowie, aż huczy.

Na wykładzie dr Kitliński wspomniał o poziomie nauczania na Zachodzie. O tamtejszym wyższym poziomie i zagadnieniach poruszanych na analogicznych przedmiotach. Przypomniało mi to o czytanym jakiś czas temu poście na temat studiowania (a raczej przede wszystkim rekrutacji) na MIT. Nie ulega wątpliwości, że takie uczelnie mają do zaoferowania swoim studentom znacznie więcej niż PG, ale z pewnością również bardzo wiele wymagają. To trochę pocieszające, że u nas nie jest najciężej.

Nie zmienia to jednak faktu, że psycha siada i trzeba popisać coś, choćby do szuflady. Albo coś innego porobić. Marzę – zaszyć się w jakiejś leśniczówce z kompem w roli maszyny do pisania. Co rano badać leśne ścieżki z jakimś dobrym nożem przytroczonym do pasa (na przykład upragnionym BK7) i patrzeć, jak ten potężny leśny organizm pozornie zasypia pod śniegiem… Ale jest co innego do roboty i trzeba z podniesioną głową iść do przodu.

Komentarzy: 7 do „Yeticzne tęsknoty“

  1. NetMan komentuje:

    Kurde ostatnio to nie ma u Ciebie posta gdzie byś o jakimś nożu nie wspomniał :) to zakochanie/zauroczneia? A może już jakieś zboczenie ;)??

  2. NetMan komentuje:

    a dodam jeszcze, że na odstresowanie sie polecam:
    http://video.google.co.uk/videoplay?docid=6862002847956530561&q=the+secret
    dopóki jeszcze w sieci jest – może być za jakiś czas usunięte ;] uprzedzam to FILM, nie filmik. i w dodatku po ANGIELSKU ;)

  3. vmario komentuje:

    Mam takie schizy od czasu do czasu, że jeden temat ciągle chodzi mi po głowie. Przejdzie mi w końcu, choć mam nadzieję, że noże pozostaną dla mnie jakimś hobby ;-) Nie trzeba zwracać na to zbytniej uwagi.

  4. NetMan komentuje:

    No wiesz- ja też noże dążę jakimś uznaniem / szacunkiem – ale mi to wystarcza. Nie zagłębiam sie w to tak jak Ty.
    Zagłębianie sie w sedno, w sprawy techniczne jest dobre jedynie gdy potrzebujemy takiej informacji – gdy mamy problem, gdy cos kupujemy, gdy jest to niezbędne w naszej pracy. A niekoniecznie gdy wydaje nam sie że chcemy to wiedzieć. – pomijam tu aspekt HOBBY
    Ja tyle, rzeczy bym chciał wiedzieć – ale życia by mi na to nie starczyło – Wystarczy, że wiem gdzie szukać tej wiedzy jak będę jej potrzebował – wystarczy, że znam OGÓLNIKI – ogół, zarys. Na szczegóły zwróci sie uwagę gdy przyjdzie na to właściwy czas.

    A to, że swoja skromną osobą mam olbrzymią tendencję do wyłapywania najdrobniejszych szczegółów to inna spraw ;) Ja ich nie szukam – ja je zauważam i zapamietuje ;)

  5. vmario komentuje:

    Tia… Co prawda wykazujesz się znacznie lepszą spostrzegawczością ode mnie (jak większość ludzi chyba), ale tak sobie przejrzałem bloga i o nożach to ja ostatni raz pisałem 5 postów temu, więc Twoja pierwsza uwaga, to co najmniej przesadzona jest.

  6. NetMan komentuje:

    No dobra – moze połączyłem posta z faktami – zakup scyzoryka, codzienne rozmowy o nożach… linki podsyłane do mnie. Zabawy Camilusem (brzmi poważniej niż KAMILKIEM) :D
    na jedno wychodzi ;) A bloga to i tak tylko ja czytam ;]

  7. Pani Całka komentuje:

    …….. ……….

Dodawanie komentarzy

XHTML: Możesz używać tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong> <pre lang="" line="" escaped="">