poniedziałek, 30 października 2006 @ 23:35
Do kategorii: GNU/Linux
Jakiś czas temu miałem kłopoty z zapanowaniem nad procesami z poziomu konsoli. Chodziło przede wszystkim o zabijanie kłopotliwych zadań oraz sprawdzanie zużywanych przez nie zasobów. W KDE mam skonfigurowane skróty Ctrl+Esc do wywołania menedżera zadań i Alt+Ctrl+Esc do błyskawicznego zabijania okien. Pod konsolą zostawała mi zabawa z top(1), pidof(8), kill(1) itp. Na szczęście odkryłem pogram [...]
sobota, 28 października 2006 @ 11:47
Do kategorii: Bulwers, Osobiste
Miałem pisać o czym innym, ale post CoSTy skłonił mnie do zanotowania paru swoich myśli na temat molestowania i samobójstwa czternastoletniej Ani z Gdańska. CoSTa stawia kilka ważnych pytań, z których (abstrahując od pytania do „Polaków katolików” – o tym napiszę dalej) najbardziej poruszyło mnie pytanie do „koleżanek i kolegów z klasy”. Tak, jak poruszyły [...]
piątek, 27 października 2006 @ 0:13
Do kategorii: Elektronika, Polibuda, Wydarzenia
We wtorek wbiliśmy się z Panią Całką i NetManem na Technicon 2006. Udział w takich targach to dla studenta elektroniki wręcz obowiązek, zwłaszcza że, jak się okazało, nasza kochana polibuda była współorganizatorem. Zamówiliśmy więc sobie darmowe wejściówki i tak oto mogliśmy wejść na Technicon z piękną plakietką „VISITOR” (tia… trzeba się lansować). Sama impreza była [...]
niedziela, 22 października 2006 @ 2:03
Do kategorii: Lifehacking, Polibuda, Raczej zabawne
Ostatnio na ETI zawitał autobus-wystawca (jak to oni sami nazywają) ELFA. ELFA to firma zajmująca się dystrybucją podzespołów elektronicznych, sprzętu laboratoryjnego, akcesoriów warsztatowych etc. W ofercie mają ponad 65 000 produktów, działają chyba w całej Europie. W autobusie można się zdołować, na jakie to rzeczy nie będzie nas pewnie stać przez najbliższe 20 lat (może w [...]
poniedziałek, 16 października 2006 @ 23:22
Do kategorii: Bulwers, Polibuda
Tak. Przywiozłem sobie pociągiem rower z domu. Najpierw samochodem, w rynience na relingach, później 4,50PLN na PKP; przewóz bez problemów, elegancko. Przejechałem się raz na zajęcia. Drugi raz wyskoczyłem na PG, coby zoptymalizować trasę (a sporo jest możliwości dojazdu, włącznie ze skrótami, gdzie rower trzeba tachać po schodach). Dziś byłem nim trzeci raz. I ostatni [...]
piątek, 6 października 2006 @ 1:43
Do kategorii: Polibuda, Raczej zabawne
Skoro już siedzę po nocy przy kompie, to nie będę bezproduktywny i dodam jakiegoś smiesznego posta. Ot, choćby to zdjęcie zrobione na ETI. Tak właśnie u nas obwieszcza się zmiany w rozkładzie zajęć. Czy my się nudzimy? Nie, po prostu staramy się, by było milej.
piątek, 6 października 2006 @ 0:13
Do kategorii: Wydarzenia
Parę dni temu miałem okazję zakosztować zupełnie nowego przeżycia. Pani Całka namówiła Pawła, kolegę z grupy, by spakował sprzęt i zabrał nas na most w okolicach Leźna, a dokładniej Niestępowa, o ile mnie mój nikły zmysł orientacji (wspierany przez Google Maps) nie myli. W akcji udział wzięli: Pani Całka, Paweł oraz jego wybranka Agnieszka, NetMan, [...]
wtorek, 3 października 2006 @ 22:37
Do kategorii: Komputer
Dostałem zlecenie od Pani Całki, coby na jej blogu, a w sumie na naszym wspólnym, ukryć komentarze i niektóre wpisy, bo się ludziska buntują, że ich prywatność jest naruszana. Abstrahując od zasadności tych żądań, przystąpiłem do główkowania – jak to zrobić? Oczywiście, na myśl najpierw przyszły mi wtyczki. Okazało się jednak, że trudno o wtyczkę, [...]
wtorek, 3 października 2006 @ 21:41
Do kategorii: Osobiste, Polibuda
Tak, tak, mili państwo! vmario zaliczył niejakie druty, czyli technikę analogową, już na pierwszej poprawce! Teraz czas na pokonanie kolejnego semestru. Plany są wielkie, o czym napomknąłem już u NetMana. NetMan też ma zamiar pogrywać ambitnie, więc wszystko po staremu – chcemy dobrze (choć poziom netmanowskiej ambicji chyba wzrósł, co jest godne odnotowania). Jak będzie [...]
wtorek, 3 października 2006 @ 21:29
Do kategorii: Osobiste
No tak, kolejna przeprowadzka zaliczona. Przy znacznej pomocy NetMana, nie da się ukryć. Dziękówki zatem kieruję w stronę tego zacnego człowieka! To tyle. Cóż więcej można rzec? Po prostu, studenckie życie. Życie nomady.