Poparzeni

W 2001 spotkałem poparzoną kobietę, która pozwoliła mi zrobić jej zdjęcia. Powiedziała, że chce być sfotografowana, by ludzie mogli patrzeć na nią bez zakłopotania. To było tak zadziwiające doświadczenie, że kilka miesięcy później poleciałem na konferencję poświęconą oparzeniom, zestawiłem prowizoryczne studio w hotelowym pokoju i poprosiłem ludzi, by dali mi znać, jeżeli chcieliby, by zrobić im portret. Byłem zdumiony, jak wiele osób było zainteresowanych. To niezwykłe doświadczenie nauczyło mnie, że każdy poparzony ma historię odwagi do opowiedzenia, i że mają oni własne, pełne grozy piękno. Nauczyłem się również, że po paru godzinach bardzo trudno zauważyć jakiekolwiek oparzenia. Kiedy wróciłem i wywołałem zdjęcia, ciągle pytałem się żony „Czy ci ludzie wyglądają dla ciebie na poparzonych?”, bo wszyscy wyglądali dla mnie zupełnie normalnie. Żałuję tylko, że nie mogłem kontynuować tego projektu, ale życie mi na to nie pozwoliło.

Niezwykła galeria ludzi poparzonych, na którą trafiłem dzięki Papryczkom. Nie spodziewałem się znaleźć tu tylu uśmiechów…

BTW, przepraszam za błędy w powyższym tłumaczeniu, ale nie mogłem oprzeć się pokusie przełożenia tej pięknej historii na mój język.

Przy okazji łażenia po Flickrze znalazłem też inną ciekawą galerię. „Out of Tune’s photos”przestrzenie postindustrialne, piękna rudowłosa i specyficzny klimat – czego chcieć więcej? Mieć okazję do zrobienia takich zdjęć…

Dodawanie komentarzy

XHTML: Możesz używać tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong> <pre lang="" line="" escaped="">