Problemy przez tempa
Nie, nie chodzi o tempa narzucane przez wykładowców. Nie korzystałem też z metronomu ani nie zapisałem się na kurs tańca. Postanowiłem za to spróbować zabawy z logowaniem się z Psiona na PC-ta via IrDA. Po długich poszukiwaniach dowiedziałem się, jakie moduły muszę dorzucić do kernela (ircomm i ircomm-tty). Potem, metodą prób i błędów doszedłem do magicznego zaklęcia, które otwiera przed Psionem czeluścia powłoki mojego większego komputera: mgetty /dev/ircomm0 -r. I wszystko działało…, jak zawsze, do czasu. Po paru udanych próbach, PC przestał odpowiadać dla palmtopa. W przypływie geniuszu stwierdziłem, że mgetty zostawił gdzieś niepotrzebny plik tymczasowy i myśli, że port jest już otwarty. Sieknąłem więc rm -Rf /tmp, nie bacząc, co robię. I wszystko byłoby dobrze (choć to chyba w ogóle nie rozwiązuje problemu z komunikacją), gdyby nie to, że powinienem raczej wpisać rm -Rf /tmp/* lub, oczywiście, lepiej: rm -Rfv /tmp/*.
Pierwsze rozwiązanie, w przeciwieństwie do dwóch następnych, usuwa nie tylko katalog i całą zawartość tempa, ale także jego samego. Linux tworzy więc sobie nowy katalog /tmp, nadaje mu jednak uprawnienia rwxr-xr-x. Naciąłem się na to dość szybko, bo przestały mi działać manuale (widać man buforuje sobie coś w tempie), a chwilę później stwierdziłem, że po restarcie nie uruchamia się ani KDE, ani GNOME. Po krótkiej panice i nieudolnych próbach improwizacji rozpocząłem poszukiwania pomocy w Necie. Nie wiem, jak robi się to na Windows, gdy nie wystartuje grafika, ale my mamy lynksa. Jedna ze znalezionych porad doprowadziła do wyświetlenia komunikatu błędu:
You don’t have write permissions for /tmp
I wtedy odetchnąłem z ulgą: chmod a+w /tmp.
Pamiętajcie, dzieci: /tmp może wam narobić kłopotów nie tylko wtedy, gdy się za bardzo rozrośnie.

środa, 21 czerwca 2006 @ 1:03
W windows… to wszystko wisi… pewnie tobie stowrzy tempa…
a jeżeli sie nie uruchomi to wtedy dzwonią po mnie :P
a ja czytam durne komunikaty co są an początku.. i rozwiazuje problem…
zazwyczaj jest to reinstalka :P
A tak serio to zaleta linnuksa – wszytsko bez grafy można zrobić – no nie wiem jak z oglądaniem filmów :P tylko trzeba mieć wiedze :D