Pierwszoroczni się wkręcają

Dzień po dniu przekonuję się, że warto studiować na PG. Nie, nie chcę tu pisać o rankingach, poziomie nauczania etc. Są przecież znacznie przyjemniejsze rzeczy.

  • Korzystanie ze sprzętu laboratoryjnego

    Nieszczęsny generator wysokiego napięcia, który budujemy z Panią Całką, wciąż przysparza nam problemów. Przez pewien czas nie mieliśmy w ogóle pojęcia, gdzie szukać błędu. Podejrzenia padły m.in. na generator przebiegu prostokątnego. Trudno było jednak sprawdzić jego działanie bez oscyloskopu. Ale zaraz, zaraz… Przecież pracujemy czasem na oscyloskopie! Mamy wszak zajęcia w laboratorium! I tak oto dwaj młodzi elektronicy, no dobra, dwoje młodych elektroników, podłączyło swój generatorek na 4011 do dwukanałowego oscyloskopu cyfrowego, nie mając nawet pojęcia, czy będą potrafili się nim obsłużyć.

    Okazało się, że oscyloskop miał niezłe usability i zbadanie poprawności przebiegu prostokątnego było zadaniem łatwym, prostym i przyjemnym. Ale najfajniejsze jest to, że nikt nie robił szczególnych problemów, żeby dać nam w łapki to cudo. Sam dr Wroczyński zadbał, żebyśmy mogli skorzystać z dobrodziejstw laboratorium.

  • Targi Pracy

    O Targach Pracy to powinienem był napisać oddzielną notkę, ale nie czas już na to. Podam więc w wielkim skrócie, o co chodzi. Otóż na ETI przyjeżdżają wystawcy, głównie z branży IT, i poszukują potencjalnych pracowników wśród studentów, kończących swoją edukację. Oczywiście, nam do zakończenia studiów jeszcze daleko (tak z dziesięć lat i 20 000PLN…), ale nikt nie musiał wiedzieć, że jesteśmy dopiero na II semestrze.

    W centrum Mac OS X, z lewej GNU/Linux

    Na targach miałem okazję rozmawiać z prezesem pionu IT Wirtualnej Polski albo kimś co najmniej równie ważnym (oczywiście, pytałem się o walidację portalu i reklamy) i podziwiać systemy geoinformatyczne firmy OPEGIEKA, które kilkoma kliknięciami myszy pozwalają zbadać każdy fragment mapy miasta: od linii wodociągowych, przez granice działek i wypadki drogowe na pobliskich ulicach, po dane mieszkańców okolicznych budynków. To robi wrażenie. No i dostałem breloczek z logo WP. Że o długopisie nie wspomnę. A i tak wszystko przebił Macintosh. Pierwszy raz klikałem na Macu! Jaka frajda! Ten komputer jest klasą samą w sobie, czy jak to się tam mówi. Muaaa!

    Zanotować: vmario + Mac = :D

  • Bonusowe wykłady

    Ostatnio zamiast na wykład z dynama, który się koniec końców chyba nie odbył, poszliśmy na wykład jakiegoś superprofesora, który wprowadzał nas w tajniki badania DNA za pomocą teorii grafów. Szybko przestaliśmy rozumieć, o czym mowa, ale miło było siedzieć wśród doktorków w garniturach (założę się, że połowa z nich po dwudziestu minutach też nie wiedziała, o co chodzi), z Psionem na kolanach (Sylwia grała w sapera, ale wystarczy inteligentny wyraz twarzy i inni mogą pomyśleć, że analizujesz swój, jakże bogaty, plan dnia) i wczuwać się w klimat świata wielkiej nauki. To niewiele wnosi do stanu wiedzy, ale pomaga się dowartościować.

  • Bałtycki Festiwal Nauki

    … który jeszcze trwa, więc omówię go później. Mogę jednak uchylić rąbka tajemnicy i powiedzieć, że już rozglądam się, gdzie by tu można upchać te zdjęcia…

Ziew, czas spać. Jutro może wybiorę się na warsztaty z Javy, jeżeli starczy miejsc i będzie mi się chciało w ogóle jechać na uczelnię.

Komentarzy: 1 do „Pierwszoroczni się wkręcają“

  1. NetMan komentuje:

    Inteligentny wyraz twarzy to podstawa:) zawsze i wszedzie… – nawet jak sie gada głupoty… a nóż widelec ktos uwierzy i nam sie uda:)

Dodawanie komentarzy

XHTML: Możesz używać tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong> <pre lang="" line="" escaped="">