Bałtycki Festiwal Nauki na PG

No i nie wybrałem się na warsztaty z Javy. Po długich porannych przemyśleniach zdecydowałem, że lepiej będzie poświęcić ten czas nauce (a jo, ihim…), ewentualnie porządkowaniu archiwum z kserówkami i wydrukami skryptów (co się po trosze udało). Założyłem też konta na Flickr i Zooomr (skąd te nazwy?!), ale koniec końców zrezygnowałem z umieszczania tam zdjęć z festiwalu. Zaczekam, aż ruszy rodzimy slajd.net. Chyba, że się nie doczekam. A byłoby szkoda, bo liczę, że nasza galeria będzie prosta i funkcjonalna. Przede wszystkim interesuje mnie wygodne zarządzanie albumami, bo, szanowni państwo, chmury tagowe są świetne, gdy się przegląda tysiące cudzych zdjęć, ale bokiem mi wychodzą, gdy mają porządkować moje fotki (sety na Flickru zdają się być niezłe, ale to chyba jeszcze nie to)!

Wracając do sedna, czyli do IV Bałtyckiego Festiwalu Nauki – było warto się wybrać na PG. Trochę rozrywki, trochę nauki, a horyzonty się poszerzają. Wraz z Panią Całką załapaliśmy się na:

  1. Optoelektroniczny konkurs strzelecki

    …, czyli jak wygrać cukierki i czekoladę od swojej uczelni. LOL Katedra naszego ulubionego w tym semestrze wykładowcy urządziła konkurs strzelecki. Oczywiście, zamiast prochu i kuli – laser, zamiast zwykłej tarczy – tarcza optoelektroniczna podłączona do komputera. Broń swoje ważyła, nie była to jakaś plastikowa atrapa strzelby, oprogramowanie pierwsza klasa, więc zabawa naprawdę niezła, tylko huku trochę brakowało, ale to zapewnił nam inny wydział…

    Konkurs zakończył się dla nas sukcesem, bo skoro coś się wygrywa, to jest to sukces, prawda? I wcale nie trzeba zajmować pierwszego miejsca. Grunt, że cukierki były niezłe. Zresztą sam fakt, że jednego dnia facet prowadzi u Ciebie laborki, a drugiego funduje Ci słodycze, jest całkiem zabawny. Cóż, opto – katedra ludzi pozytywnie zakręconych (oby…).

  2. Zwarcia łukowe na WEIA

    The best from the best. Tu był huk i swąd. Zacznę od tego, że Katedra Wysokich Napięć jest wyposażona w generator udarowy 0,5MV. Kopara opada. Jedno z czterech takich laboratoriów w Polsce. Jeżeli mieszkacie w Gdańsku i nie ma prądu, możecie być pewni – albo gdzieś spalił się tramwaj, albo na WEIA student pomylił wajchy.

    Jedno ze stanowisk w zwarciowni

    Na zdjęciu obok – praca dyplomowa – stanowisko do badania łuku elektrycznego biegnącego po dwóch równoległych szynach. Pod szynami widoczna jest rurka, do której doprowadzone są światłowody z czujnikami, które śledzą bieg łuku. Żeby nie było, pojedyncze doświadczenie trwa ułamek sekundy, ale robi wrażenie.

  3. Wystawa Bonsai

    Można się odstresować, oglądając te małe cuda. Chciałbym wyhodować takie drzewko, ale wolę nawet o tym nie myśleć. Moje biedne kaktusy, kiedy je ostatnio podlewałem? Nawet one muszą czasem pić!

    (Tu vmario wstaje i podlewa omdlałe rośliny)

  4. Ciekły azot, nadprzewodniki, ogniwa paliwowe etc.

    He he, wreszcie zobaczyłem ciekły azot i nadprzewodniki w akcji! Więc na Discovery nie ściemniają, to naprawdę tak działa!

    Szkoda, że ogniwo paliwowe uległo uszkodzeniu. Może to mniej efektowne, ale bardziej przydatne w praktyce. Kiedy doczekamy czasów laptopów na etanol? ;)

    Obok azotu i ogniw było wiele innych ciekawych pokazów, prowadzonych przez studentów. Nie na wszystko jest jednak czas. Zresztą, było trzeba coś zostawić dzieciakom, prawda? Niech się gimnazjaliści nacieszą tymi wszystkimi momentami pędu, falami dźwiękowymi i całą resztą, póki nie muszą jeszcze tego na wektory rozpisywać. Ech, błogie czasy nieświadomości…

Komentarzy: 3 do „Bałtycki Festiwal Nauki na PG“

  1. NetMan komentuje:

    Co do psucia… to ja juz nie wspomne… jak nam sie sprzet na laborkach popsul… – i to nie byla moja wina :) … mimo ze podejrzenia na mnie padly :)
    Kurde w sumie to msuze pozazdroscic tych zabaw.. ale szczerze powiem ze w domku troche odpoczełem… co prawda nie lezac do gory brzuchem, lecz kopiac doły i temu podobne :) Jak bede w Sopocie… to moez jakaś notke walne i coś wiecej napisze.. :) ale tak na serio – Pobyt w domku… to świetna sprawa.. nawet 2-3 dni :))

  2. Pani Całka komentuje:

    Michał jest psuja i się tego wypiera, też coś! A Festiwal to wspaniała sprawa, może zaczniemy doceniac PG jako ośrodek naukowo-dydaktyczny, co ja piszę…. ona zawsze pozostanie miejscem kaźni studentów… :P

  3. Pani Całka komentuje:

    a o bunkarach nadal nic :(

Dodawanie komentarzy

XHTML: Możesz używać tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong> <pre lang="" line="" escaped="">