Banner na bannerze. Dosłownie

Banner na bannerze. Dosłownie

Nie wiem, czy się śmiać, czy płakać. Przeglądam dzisiaj RSS-y, widzę – jest coś o ojcu dyrektorze. Trochę rozrywki nie zaszkodzi, więc klikam… a tu jak mnie reklamy nie przygniotą! Microsoft – rozumiem. Nawet lubię banner reklamujący Microsoft SQL Server 2005, bo powołuje się na firmę Xerox. Bawi mnie to bardzo, bo można przyjąć, iż właśnie od przygody z zamkniętymi sterownikami do drukarki Xeroksa rozpoczęła się historia Richarda Stallmana i jego projektu GNU. Szczegóły w książce „W obronie wolności“ (rozdział 1) Sama Williamsa, która jest dostępna na licencji GFDL, możecie więc ją zupełnie legalnie poczytać on-line. Uważajcie, to lektura przepojona stallmanowskim fanatyzmem :/, jednak niewątpliwie warta uwagi.

Wracając do bannera – gdzieś mi zniknął x, więc nie mogłem go zamknąć. To był początek wzrostu mojej frustracji. Stosunkowo mała reklama HP (firma doskonale znana studentom ETI), to było nic, zwłaszcza, że ją można było ukryć. Wstrząsnął mną za to wielki flash ZHP. To było po prostu apogeum żenady, i to z kilku powodów:

  • Tu też zniknął zamykający x. Zresztą taki rozwijający się na pół strony banner jest irytujący sam w sobie.

  • ZHP jest organizacją non-profit, w swoim bannerze namawia do oddania 1% podatku, ale jak mogę oddać 1% podatku na coś, co zaśmieca mi ekran flashowym syfem i to pewnie za niezłą kasę, chyba że Gazeta.pl za to chajsu nie wzięła? Może dlatego wrzuciła jeszcze dwie czysto komercyjne reklamy? :P

  • Banner jest zwyczajnie i po prostu: brzydki, smutny i odpychający.

  • Szanuję ideały harcerskie, znam harcerzy, podziwiam harcerzy, harcerstwo rulez etc.… i właśnie dlatego tak szczególnie mnie wszystkie powyższe punkty wkurzają! Przecież harcerstwo nie polega na przeprowadzaniu staruszek przez jezdnię namalowaną w Paincie! Grrr…

Jeżeli nie wystarcza Wam mój screenshot, możecie sami spróbować szczęścia. Nie polecam.

Komentarzy: 7 do „Banner na bannerze. Dosłownie“

  1. NetMan komentuje:

    TO jst piękne: „przecież harcerstwo nie polega na przeprowadzaniu staruszek przez jezdnię namalowaną w Paincie! Grrr…”
    Przeszedłęś samego siebie… :] myślałem, że z krzesła spadnę.
    a tak swoją drogą to gdzie tek screenshot?? – bo nigdzie go nie widze?

  2. vmario komentuje:

    Już wrzuciłem. Zapomniało mi się.

  3. Tytus komentuje:

    Niestety, od jakiegoś czasu zauważyłem że Gazeta zdecydowanie przesadza z tego typu reklamami. Z tego co czytałem nawet Wiadomka wykorzystują do atakawania popupami a nie „informają rekalamową” w czytniku jak di.com.pl.

  4. Pani Całka komentuje:

    masz szczęście, że najeżdżałeś na banner a nie na harcerzy… wiesz dobrze, jakby to się skończyło…………….

  5. dx0ne komentuje:

    Nie tylko Gazeta.pl niestety. Można powiedzieć że mamy już stadium epidemii. Tylko ja się pytam: po co to?! Czy poczułem się zachęcony? A czy piłem przed obejrzeniem?
    No ale potem jedna agencja z druga opublikują wyniki ankiet(tak tak tych co to w nich nikt nie chce uczesniczyc i się ludzie denerwują że cholerstwo wyskakuje) jakby przeciętny internauta oglądał taką reklamę przez 30 sekund. Well moze i faktycznie o ile ona trwa 30 sek. i nie można jej zamknąc lub gdy X jest, delikatnie rzecz ujmująć, słabo wyeksponowany. I jeszcze stwierdzenie iż internauci tak naprawdę nie wiedzą co to baner itp i klasyfikują wszystko jakko niechciane pop-ups. A przecież wszyscy wiedzą, z tych co znają sie na sporcie, że rozwijający się na pół ekranu flash atakujący głośniki trzaskami piorunów itp itd to nie żaden denerwujący popup tylko kulturalna forma reklamy w postaci banera.

  6. Jakub komentuje:

    Wchodze na gazeta.pl i nie widze żadnych reklam.

    Aha, może to przez to, że używam AdBlocka?

  7. vmario komentuje:

    Tak długo odkładałem instalację tego rozszerzenia na później, aż w końcu w ogóle o nim zapomniałem. Teraz już śmiga u mnie Adblock Plus. Zobaczymy, jak to się będzie sprawowało. Nie lubię rozszerzeń, które ingerują w treść strony, ale jest kilka ciekawych serwisów, z których odwiedzania nie chcę rezygnować mimo nachalnych reklam.

    PS. Zajrzyjcie do Marcina Brodziaka i zobaczcie, jak niektórzy potrafią wykorzystać reklamy.

Dodawanie komentarzy

XHTML: Możesz używać tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong> <pre lang="" line="" escaped="">