Ziew
Z dnia na dzień nabywam nowych zdolności w dziedzinie spania gdziekolwiek i kiedykolwiek. Śpię w środkach komunikacji, co rodzi mniej lub bardziej (dla mnie raczej mniej) zabawne sytuacje z budzeniem przez kierowcę autobusu włącznie. Śpię na wykładach i ćwiczeniach, nawet siedząc tuż przed Kapitanem, co NetMan z zawiścią odnotowuje na swoim blogu:
Wracając do zajęć to niektórzy po prostu są nieznośni – jak można! siedzieć w drugiej ławce, 2 m od wykładowcy (nikt przed tobą nie siedzi) i po prostu spać?!
Śpię, gdy z rana, z użyciem niezbadanych przez amerykańskich naukowców zwojów mózgowych, wyłączę przez sen dwa budziki. Śpię, gdy zaczynam się uczyć… I to ostatnie mnie wkurza najbardziej! Wczoraj zakimałem nad fizą, co również nieświadomie (bo myślał, że robię coś konstruktywnego) odnotował Michał, tylko że w komentach u mnie. Dziś zasiadłem nad cyfrą, pełen jak najlepszych intencji, coś tam nawet sobie ponotowałem, zrobiłem jedną dziesiątą zadania od Łysego i znów zacząłem się deaktywować. Tym razem nie obudził mnie pikacz od NetMana, ale Tomek robiący pranie. Później znów odpłynąłęm.
Teraz się zastanawiam, czy ma sens wracanie do tych wszystkich zer i jedynek, bo coś mi się nie widzi, żebym był w stanie rozwiązywać zadania, a teorii to tam prawie nie ma. Ale jestem ambitny, więc powiem sobie, że tak trzeba i chociaż przykłady raz jeszcze przeanalizuję. A jutro, o przepraszam, dzisiaj, po kole z cyfry, muszę coś wymyślić na to zasypianie, bo w poniedziałek masakra z ciasta, a to już nie przelewki – tu nie mam co liczyć na inteligencję ;-) Trzeba po prostu wyryć wszystko na maksa.
Jednak zanim wrócę do Graya i Karnaugha kilka ciekawych linków:
-
Wyszperane przez Marcina Zarembę zdjęcia amerykańskiego nieba i nie tylko nieba. Te kolory rzucają mnie na kolana!
-
Dziesięć pięknych blogowych layoutów.
-
Artykuł z „PC World Komputer“ na temat stosunku polskiego prawa do wymiany plików przez P2P, kopiowania płyt i innych zagadnień związanych z piractwem. Jeszcze nawet połowy nie przeczytałem, ale polecam, bo warto mieć jakąś wiedzę w tej materii.
Dobranoc. Miłych snów.

sobota, 22 kwietnia 2006 @ 0:21
Końcowy dopisek informuje mnei że już kimać idziesz… :)
Ja na dziś zakończyłem planowałem o 12 się położyć … ale wyjdzie 0,5h spóźnienia :)
jutro z rana biore sie za zadanka z cyfry dziś zrobiłem całą teorię i o dziwo wydaje mi się (bo pewnie nie jest to prawdą) że wszystko rozumiem. A nawet od 15min mam wyłaczony komunikator i na serio ide spać – prrzed 1 – SUPER :D 5,5 – 6h snu – średnia powolutku idzie w górę… :D
Dobranoc
sobota, 22 kwietnia 2006 @ 18:42
Zdjęcia są na serio rewelacyjne:) poprawka – linki do nich :D
nie chce mi się czytać co tam o nich piszą … ale na serio nie wiem czy były aż tak cudowne warunki czy je troszkę obrobiono?
http://www.missouriskies.org/rainbow/february_rainbow_2006.html – piękne. zarówno zdjęcia jak i miejsce :D