Wiosna wciąż działa
Dzisiejsze popołudnie, spędzone nad liczeniem oporności zastępczych i różnych śmiesznych prądów, wywołało u mnie reakcję obronną organizmu – chce mi się spać i nie mam ochoty nawet na kodowanie. No, na kodowanie to może trochę ;), ale poza tym – kompletna zmuła. Nie ma co się dziwić, nieszczęsne zadania z drutów nie za bardzo mi podeszły. Jak MC Korbut tłumaczył to na ćwiczeniach, większość wydawała się zdatna do zrobienia, ale okazało się, że jest strasznie… Łaaa… Nie chcę tego się uczyć! Grrr… Na dodatek nie mam nawet żadnego zbioru przykładowych zadań; odpowiedzi Kapitan Korbut też, oczywiście, nam nie zbonusował. Porażka.
Chyba pójdę wcześniej spać, bo jutro cały dzień poza domem. A tak szczerze mówiąc, mam ochotę wyjść jutro o tej siódmej i wrócić jak najpóźniej, po prostu skorzystać ze spacerowej pogody (jak wczoraj, gdy zamiast wieźć się całą drogę tramwajem, przeciąłem pieszo Stare Miasto). W ogóle ja się pytam: „Co z moją geekowatością?!“ Zaczyna mnie męczyć przesiadywanie przed kompem! Czuję, że niesie to ze sobą poważne konsekwencje. Jakie – nie wiem – ale nic dobrego chyba nie może z tego wyniknąć :-)
Tymczasem zapodaję link do prezentacji, przedstawiającej podstawy Prawa Fittsa. Uwaga, strona dla tych, którym jeszcze chce się klikać. Ja przebrnąłem przez testy z trudem, ale chyba było warto – może coś we łbie zostało i zaowocuje przy najbliższym projektowaniu jakiegoś interfejsu. Bądź, co bądź, zarówno blog, jak i Virtual Mario wymagają odświeżenia.
Dla tych, którym się nie chce klikać, w wielkim skrócie: prawo Fittsa mówi, że „Czas wybrania celu zależy od odległości i wielkości tego celu“. Niby oczywiste, ale skąd w Necie tyle odnośników typu „tu“, które nie dość, że nic nie mówią o adresie, to jeszcze zmuszają do celowania kursorem w dwie literki? Ano właśnie…
Warto zauważyć, że sprawa dotyczy nie tylko WWW, ale także GUI systemów operacyjnych i aplikacji. Tu warto zadbać o każdy ruch użytkownika. Sam łapię się na tym, że w KMailu chcę stosować gesty z Firefoksa (nie masz wtyczki All in One Gestures? pobierz sobie!) i Opery albo w KWrite poruszać się po tekście za pomocą C-b i C-f. A wydawałoby się, że przeniesienie ręki znad części alfanumerycznej na kursory nie powinno stanowić problemu.

czwartek, 30 marca 2006 @ 23:16
Piszesz o linkach w stylu “TU” a sam używasz zamiast normalnego “Ctrl” tylko literki “C” — czy to nie jakis brak konsekwencji ??
poza tym co oznacza skrót c-b, na moje oko powinno się pisac ctrl+b !!
czwartek, 30 marca 2006 @ 23:27
Panie, widać, żeś Pan na Oknach wychowany. Oto fragment oryginalnego tutoriala, który mam nawet na Psionie:
Zważ Pan, że są różne terminale i o ile obecność przycisku Ctrl rzeczywiście jest raczej pewna, to już na przykład Alt-a nie ma na moim palmtopie i jego funkcję (czyli funkcję przełącznika META) pełni Esc.
czwartek, 30 marca 2006 @ 23:40
To Twój psion jest niedorobiony :P
czwartek, 30 marca 2006 @ 23:45
Jak Pan śmiesz miotać obelgi na Psiona?! :D