Pani z okienka i znaczek skarbowy
Korzystacie z tradycyjnej poczty? (allegrowicze pewnie namiętnie ;) ) Znacie więc zjawisko pod tytułem „Pani z okienka“? Wiecie, że miła Pani z okienka to prawdziwy skarb? Dzisiaj właśnie miałem przyjemność udać się na pocztę, gdzie stanąłem w jednej z dwóch kolejek. Wszystko zmierzało ku najlepszemu – pani z mojego okienka zdawała się być bardziej uprzejmia od swojej koleżanki z sąsiedniego – jednak nie mogło obyć się bez jakiejś nieprzyjemności. Leciwy mężczyzna, stojący przede mną, zapytał Panią z okienka o znaczek skarbowy za X zł. Pani z okienka wytłumaczyła mu więc, że to jest urząd pocztowy i sprzedają takie a nie inne znaczki, znaczy się nie-skarbowe. Jegomość jednak oburzył się – jakże to tak?! Na innych pocztach sprzedają! Pani z okienka na to, że może rzeczywiście – w dużych urzędach może sprzedają także znaczki skarbowe. Ten jednak stwierdził, że na Elbląskiej jest taki mały urząd, a mają znaczki! Po czym poruszony (nie wiadomo czym) machnął ręką, podsumował: „Nie mamy o czym gadać“ i oddalił się. Zonk.
Na szczęście ja nie miałem żadnych problemów. Nie odebrałem co prawda paczki, którą chciałem odebrać, ale nie wymagam od Poczty Polskiej stosowania technik teleportacyjnych.

niedziela, 12 marca 2006 @ 13:37
Pani z okienka na poczcie -hmm gdzieś czytałem ze w ostatnich 3 latach Poczta Polska moze się pochwialić wiekszą ilością kierowników, szefów, dyrektorów od spraw zwyczajnych i nadzwyczajnych niz rozbudowaną wew. infrasturukturą ze tak powiem.. mowiąć prosciej od 3 lat wiecej przybyło dyrektórów itp. niż samych urzedów czy nawet odświeżeń placówek w których stoja jeszce automaty na żetony i ten zapach gnijacych paczek na zapleczu o ktorych ktoś zapomniał hehe
niedziela, 12 marca 2006 @ 13:43
Taaa… Ale trzeba przyznać, że ten klimat ma coś w sobie. Nie na darmo stare ludzie powiadają, że za komuny było lepiej.